No to ja mogę o sobie powiedzieć że jestem już sprawdzony BI a nie jak to czarownica nazwała "tylko trochę" lub "chcę spróbować"
Próbowałem i mogę powiedzieć że było bardzo fajnie. Chociaż dalej wolę seks z kobietami to jeśli znajdę się w trójkącie z drugim kolesiem to nie będę miał kłopotów aby na oczach pani zrobić mu dobrze. Uważam że trzeba wszystkiego spróbować bo czasami może nas coś miło zaskoczyć.
przeczytałam całą tą dyskusję (polemikę?) i....szkoda , że nie można oceniać jak zdjęć, znacznie ciekawsze niż oglądanie fotek , ale gdyby można było to : molaandy- dla was 10!
ja tez jestem bi i tez moglbym to zrobic z pania i zarowno z panem kiedys slyszalem ze bisexsualizm to przywilej wiec jestem uprzywilejowany pozdrawiam
my szukamy od jakiegoś czasu ,- jest mało realnych facetów którzy wiedzą co to Bi,- ,- po za tym nie czytają treści ogłoszeń , tylko zobaczą zdjęcia i już by chcieli ,-,- poznać odpowiedniego faceta Bi ,-,- marzenie ,-,- może kiedyś sie spełni ,-,- powodzenia dla wszystkich Bi ,-,-
...każdy lubi coś innego....
"żeby życie miało smaczek raz dziewczynka raz chłopaczek"
Mi się wydaje, że kobiety bi są bardziej tolerowane są powody;
1) Podobno więcej jest kobiet bi niż mężczyzn bi
2) Strach Facetów hetero, że homo lub bi zaatakują jego dziurkę ( do tych ja też należę)
22 cm,
taki jesteś próżny? Uważasz że kazdy facet chciałby cię przelecieć :-) ?
Nie uważam że każdy facet chce mnie przelecieć.
Tylko wymieniłem dwa z wielu powodów dlaczego faceci bi są gorzej odbierani niż kobiety bi.
A siebie wymieniłem jako spośród tych jak słyszą o odmiennych preferencjach mają ten strach ..... Choć nie koniecznie pokazuje go w postaci agresji jak wielu.
Odpowiadając na pytanie : nie mam nic przeciw, chociaż bi nie jestem.
Dlaczego panie bi są łatwiej tolerowane, że się tak wyrażę? Może tutaj działa mechanizm taki jak w innym przypadku: jak pan ma na boku kochankę jest poklepywany z uciechą po plecach przez znajomych ( ok nie wszystkich ), jak pani ma kochanka to zgorszenie.
Jakoś tak się przyjęło, panowie lubią sobie popatrzeć na dwie panie baraszkujące, ale ci sami panowie krzywią sie na widok dwóch baraszkujacych panów. Od czego to zależy naprawdę nie wiem.
Jednego jestem pewna: dopóki to nie dotyka dzieci, niech każdy ma swoje upodobania. Gdy w grę wchodzą dzieci moja tolerancja umiera.
Bi? niech sobie robią co chcą, byle do mnie rąk i takich tam nie wyciągać... nie zachwyca mnie widok dwóch facetów, to nie patrzę, proste.
A co do kochanków na boku itd... jest drugie podejście:
Zdradzana kobieta to biedna kobieta, a zdradzający facet to wieprz.
Zdradzająca kobieta jest wyzwolona, a zdradzany facet to rogacz.
Z tego co widzimy to kobiece bi jest normą a bi faceta złem koniecznym.
W naszym przypadku facet jest bi i już spotkalliśmy się z dyskryminacją.
Odrzuceniem bo on heteryk i nie widzi się w układzie gdzie facet bi.
Ale jeśli jest para z panem bi to chętnie taką poznamy. A szczegóły w profilu
tu kazdy ma prawo wyboru kim chc byc i jaki che byc tylko niech swego nie narzuca innym to moze byc kim chce
Ciekawie napisane ....
no niby wybór ma... i wybiera ale nie zawsze jest po tym wyborze tolerowany przez społeczeństwo... nawet tutaj.. na zbiorniku.... gdzie wydawało by się tolerancyjność i otwartość sexualna jest normą.... :)) rzeczywistość jednak odbiega od zbiornika który jest zbiornikiem.. ale marzycieli... i często ludzi żyjących w innym wymyślonym przez siebie świecie...
Molaandy masz rację, to, że tolerancja i otwartość seksualna normą jest na zbiorniku, to czysta fikcja. Wystarczy tylko poczytać niektóre dyskusje najeżone nienawiścią i zawiścią do wszystkich, którzy ośmielają się być inni chociażby w kwestii orientacji seksualnej.
Wybaczcie, ale sama ta dyskusja i pytanie 'Jak odbieracie ludzi biseksualnych?' w podtekście, może nieświadomie, ale jednak, zakłada inność tychże i jest przejawem braku tolerancji.
To jest trochę tak, jak z rasizmem. Niby głosimy, ze rasizm jest be i że go właściwie w większości krajów nie ma, na czele z USA, ale z drugiej strony fakt, iż prezydentem został czarnoskóry obywatel stał się sensacją nie lada. Przecież gdyby rasizmu nie było, to w ogóle nie dyskutowałoby się na ten temat.
Podobnie jest z naszą rzekomą tolerancją dla biseksualistów...
Przyznam szczerze, ze nie zabierałam do tej pory tutaj głosu, bo w ogóle w pierwszej chwili, gdy przeczytałam pytanie, nie wiedziałam o co chodzi. Czy chodzi o to, ze mamy ich odbierać z pociągu czy co??
A może mamy ich odbierać po imprezie i odwozić do domu?? ;-))))))))))))))))
Ma rację pszczola07 pisząc, że kończy się jej tolerancja, gdy dzieje się coś, co może dotyczyć i krzywdzić dzieci. Jeśli zaś coś dotyczy upodobań dorosłych, którymi nie narzucają się nachalnie innym i nie krzywdzą tym nikogo, to jest to ich prywatna sprawa. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś próbuje w jakikolwiek sposób narzucić swoją orientację i upodobania innym, ale to już zupełnie inny temat.
Otóż to problem jest gdy zaczyna być narzucane. A dzieje się tak nie tylko przy orientacji ale także i upodobaniach ( do szczupłych, puszystych, małych , dużych ) co obserwuję także tutaj, a może przede wszystkim tutaj na zbiorniku.
Bo u nas ta tolerancja jest taka sama jak ze wszystkim: katolicy deklarują tolerancję dla innych wyznań i na deklaracjach się kończy, tutaj deklaruje się tolerancję dla orientacji i też praktycznie na tym się kończy.
Ja się pytam: co to kogo obchodzi czy ktoś jest hetero, bi, homo, biały , czarny, szczupły, puszysty????? Póki nie tyka dzieci, zwierząt i nie gwałci mnie wsio rybka.
Na zbiorniku wszystko jest fikcją
Nie przebrnąłem przez wszystkie wpisy, ale jak widzę, sporo ludzi podchodzi do tego tak - nie mam nic przeciwko facetom bi, dopóki... Kobiety bi są przez samców akceptowane z prostej przyczyny - większość przynajmniej raz w życiu miało marzenie, by trafić w objęcia namiętnych kobiet bi. Dla faceta nie ma nic złego w widoku dwóch kobiet w łóżku, bo nadal pozostają dla niego kobietami i ochota na wspólną zabawę się zwiększa. Facet bi dla faceta, to często już nie facet. Prawo do istnienia im dajemy, ale pod warunkiem że nie wkroczą na nasz teren. Jeżeli kobieta leci na faceta, to jest ok, ale jeżeli facet leci na faceta, to już przekroczenie granic.
Prawda jest taka, że najczęściej Ci, którzy twierdzą że nie mają nic przeciwko facetom bi, tolerują ich istnienie w świecie, ale nie w swoim najbliższym otoczeniu. Póki nie miałem znajomych bi, podobnie na to patrzyłem. Poznałem kilku mężczyzn, którzy okazali się być biseksualni i dopiero wtedy dotarło do mnie jak reaguje na prawdę. Asekuracja, niepewność, coś w rodzaju zażenowania... Dopiero po czasie przekonałem się, że nie ma się czego bać. Facet któremu podobają się inni faceci reaguje na kobiety i na mężczyzn tak samo. Świadomość, że podobam się facetowi z czasem przestała być obawą przed tym, że może to świadczyć o mojej biseksualności. Kiedy dotarło do mnie, że naturalna to sprawa, dopiero wtedy zacząłem na nich patrzeć jak na normalnych ludzi i przyznaje, że wtedy zrozumiałem, iż nie ma w tym nic nienaturalnego, pozostając przy tym zdecydowanym heterykiem.
guonio - nic dodać , nic ująć.
jak odbieramy?hmm...obydwoje chcemy sprobowac sexu z ta sama plcia, wiec chyba nam sie to podoba i akceptujemy...oby nam bylo dne znależć odpowiednich kandydatow ;) pozdrawiamy
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.