Zdradzałem, bo żona nie zaspokajała potrzeb, które dla mnie są bardzo ważne. Czy czuję wyrzuty sumienia, żal, szukam usprawiedliwienia? Nie. Gdybym mógł cofnąć czas zrobiłbym to dużo wcześniej.
Zdradzałem z żonami, dziewczynami, narzeczonymi, które znalazły we mnie "to coś". Zawsze było to coś więcej niż tylko seks.
zdradę mamy w genach ;)
zdrada, zdrada .... mocne słowo, ale na pewno z natury nie jesteśmy monogamiczni -- ja i moja była na pewno nie byliśmy mono... czasem nawet nie stereo ... :)
to prawda kocham swoja zone ale pragne inne kobiety
W końcu przysłowie "co oczy nie widziały,to sercu lżej" .Można zdradę traktować na różne sposoby. Czy nie jest zdradą pijaństwo,niechlujstwo,lenistwo ? Przecież jak się wiązaliśmy z drugą osobą,to one takie nie były,a seks w zdradzie,to tylko czubek góry lodowej.
Zgadzam się z alfa47 dopóki robi się coś razem z myślą o szczęściu drugiej osoby to nie jest to nic złego. Zdradzić można osobę chyba bardziej psychicznie gdy patrząc na nią nie czujemy już zupełnie nic. Gdy już nas nic nie łączy prócz jakiegoś strachu bycia samotny. Zdradą można nazwać chyba stan gdy mówi się drugiej osobie że się ją kocha i pragnie gdy się wcale tego nie czuje.
dla mnie zdrada jest wówczas kiedy w gre wchodzi uczucie.........sam sex.....wedlug mojego myslenia nie.....:)
co do przyczyn....ktore naprowadzaja do "popełnienia"tzw.zdrady=sex....napewno chec sprawdzenia sie....napewno nadpobudliwosc sexualna( sexoholizm)......po 3-- zaspokojenie swoich marzen fantazji..........
ZDRADA- jakie są jej przyczyny ? Hmm..... Myślę, że pasowałoby spytać o to Elinne. Jest dobra w tym temacie :/
Jeżeli chodzi o przyczynę zdrady to może ona wynikać m.in. z braku akceptacji partnera/ki, poczucia bycia osoba niekochaną, nieatrakcyjną dla swojej połówki jak i też może to być rutyna, ale przecież zawsze można urozmaicić życie erotyczne:-)
Poza tym zdrada może tez wyniknąć z tego, iz oboje z partnerów nie dogadują się w większości sprawach i często dochodzi między nim do kłótni.
cos nowego, bo nowe, niepoznane podnieca. smak. zapach. dotyk. to jak walka dobra ze zlem. kazdy ma 2 natury. kazdy o tym mysli. jednie to robią, a inni nie
Przyczyny to pikuś ...
Skutki są gorsze .
Jak zdradzę to napiszę...
Tylko nie wiem,czy jak to zrobię to Zbiornik jeszcze będzie istniał .
pytanko bliskie mojej profesji więc nie sposób przemilczeć :)
źródłem skakania z kwiatka na kwiatek jest próba podwyższenia swojej samooceny, udowodnienia światu - że oto stać nas na wyrywanie kolejnego partnera, jesteśmy na tyle atrakcyjni, że nikt nie jest w stanie oprzeć się naszemu urokowi. Nie jest milej, ego nie zostaje czule połechtane ? ano właśnie. Zazwyczaj świadczy to o niedojrzałości emocjonalej, jeśli tylko ów 'związek' przekracza magiczną granicę namiętności i wkracza w etap intymności, zwiewamy gdzie pieprz rośnie w obawie przed odkryciem naszym zdaniem niezbyt zadowalającej i aktrakcyjnej strony naszego Ja. Takie osoby boją się poważnego związku jak diabeł święconej wody, bo jest to cholernie inwazyjne, a zazwyczaj mają dużo niepozałatwianych spraw z samymi sobą. Dużo łatwiej jest znaleźć kogoś innego.. Do czasu.
Co do zdrady w związku, cóż.. Po jakimś czasie już nie jest tak samo, życie weryfikuje ten ideał, który obraliśmy. Pojawia się ktoś nowy, kto jest nami oczarowany, zachwyca się błyskiem w oku, uśmiechem, czymś, czego stary partner już dawno nie zauważa. No i dupa, ulegamy, zapominając, że ciągle jeszcze można wzniecić ogień tam gdzie najdelikatniej tli się żar.
Moim zdaniem przyczyny sa takie same jak podczas wyboru nieoznakowanego stoku przez ekstremalnego narciarza czy ulicznych sprawdzianow przez fightera szczerze oddanego idealom swojej sztuki walki. Z tych samych dla ktorych jadac nad jezioro wybieramy sie wplaw na drugi brzeg zamiast pelzac wahadlowo od bojki do bojki. Dojrzalosc emocjonalna, odpowiedzialnosc, poczucie wlasnej wartosci, kompleksy czy psychiczne choroby nie maja tu nic do rzeczy :)
Zdrada to... lipa w łóżku
Niestety, trzeba umieć przejść zwycięsko przez próbę, jaką nam życie funduje : statystycznie po dwóch latach nie ma już tego uczucia , które było na początku, tej samej fascynacji, pojawiają się za to inne równie wartościowe etapy i tutaj dokładnie od dojrzałości partnerów zależy, czy będą potrafili się tym cieszyć czy polecą szukać czegoś nowego.
ja uwazam ze zdrada to nic innego jak chec zaspokojenia swoich marzen erotychnych z druga osoba bo np jest wiele rzezcy na ktore ci zona0maz nie pozwala a kochanek/ka jest w stanie to zrobic a jesli nei to ja/ga zostawisz i to zwyczajnie olejesz. poza tym uwazam ze nie ma nic gorszego niz zdrada. brak dobrego samopoczucia jest beznadziejna i mysl o tym ze druga osoba moze tez to zrobic tym bardziej jest kurewsko nie fajna wiem to z autopsji niestety. aczkolwiek gdyby nie alkohol wiele kobiet jak i mezczyzn nie zdecydowalo by sie na teki GLUPI krok!!!
Pozdrawiam tych ktorzy tego nie robili i mowie-NIE WARTO!!!
Masz chłopie rację.
Tyle, że do zrobienia tego kroku nie trzeba alkoholu, ludzie potrafią skoczyć w bok i bez tego. Mało tego, uważają że to nic złego. No cóż to już pozostawiam ich sumieniu z życzeniami aby nie im nie zrobiono tego co oni robią.
boskiadus Dzisiaj 19:39
a uwazam ze zdrada to nic innego jak chec zaspokojenia swoich marzen erotychnych z druga osoba bo np jest wiele rzezcy na ktore ci zona0maz nie pozwala a kochanek/ka jest w stanie to zrobic
Ale bzdura!!!!!
A dlaczego żona ci nie pozwala?????
A może nie umiesz jej przekazać tego o czym marzysz, albo między wami nigdy nie było uczucia...
Przecież największym aktem miłości i oddaniu się temu uczuciu, jest sex i rozkosze jaką może dawać drugiej osobie. Tutaj nie ma granic, jest tylko kwestia szacunku... I sposobu w jaki się dąży do przekazania tych marzeń tej drugiej połowie...
Zgadzam się, że nie warto!!!!!!!!!!!
Przecież
zdrada to nic innego jak gówno w łóżku i brak komunikacji pomiędzy partnerem, lub narzucanie własnych "chcejstw" i przeinaczanie "kochania" w "rypanie"
monogamia nie leży w naturze człowieka to poprostu zjawisko kulturowe przez stulecia między innymi dzięki indoktrynacji kościołów wypracowany został taki styl życia wygodny dla wszystkich
zdrady zawsze były i bendą tylko różnie się je postrzega
No tak, najlepiej zdradę tłumaczyć naturą i wszystko ok.
Ekhem może się nie znam, ale od kiedy to kościół wypracowywał coś przeciwnego do monogamii? Bo taki jest sens tej wypowiedzi.
A zdrada to zdrada, dla niej naprawdę nie ma wytłumaczenia.
sens byl taki ze wypracowal monogamiczny styl zycia, a nie cos przeciwnego :) calkiem ciekawa wypowiedz zreszta :) Dlatego ze nie ma na nia wytlumaczenia jest niepowtarzalna i niezastapiona.
To k... wytłumaczcie dlaczego tak was bolą rogi!!!!!!!
Moim zdaniem zdrada wynika z nudów najzwyczajniej, z bardzo ludzkiej chęci na coś nowego i innego niż zawsze.
Love Protect Us - trafiłeś w sedno.
Faceci mają chęć zdradzać, bo nie otrzymują tego czego by chcieli, są znudzeni, leży to w ich naturze.
Ale posłuchajcie zdradzonych... jak są wkurwieni.
To takie jednostronne prawo własności
Masz u mnie browara, albo jakieś whiskey z colą. Nie całą, bo sam mam cholernego smaka.
Jeśli do związku wkrada się nuda to może partnerzy powinni najpierw zacząć od siebie? Bo winne są zawsze dwie strony.
Chociaż nie, po co , przecież łatwiej przeszukać inną łączkę.
a seks z wymianą to nie jest zdrada????Jakos nie kumam......
Zdrada to brak lojalności, a lojalność to wzajemna umowa.
Zatem dla każdego zdrada może być czym innym, a seks z inną osobą wcale zdradą byc nie musi.
I tak powinno być!!!!
Luk wolabym sie mylic i nie pić tego piwa : )))
za późno! słowo się rzekło
a ja wróciłem do domu w stanie solidnego upodlenia więc postaram się powstrzymać od komentowania
ja tam nie zdradzam ..:)
mam takiego ogiera w domku ze az sama nieraz nie daje rady :****
Musi nie musi, teraz tak jest, natura ludzka ma to do siebie, że za jakiś czas to co teraz było ok potem zostaje wywleczone jako argument.
nie popieram zdrady i nie rozumiem stwierdzenia że można iść z kimś innym do łóżka i że to nie jest zdrada tylko sam seks...nie jesteśmy zwierzętami żeby się pieprzyć dla pieprzenia...
Ericsson87 zgadzam się plus do tego bym dodał jak druga połówka nie ma często ochoty i się żyje w celibacie ;p
nie można kochać i jednocześnie zdradzać...to obrzydliwe!!!jeśli idziesz do łóżka z kimś innym to nie kochasz i tyle
inSz a wziąłeś pod uwagę, że może sam spocząłeś na laurach, przestałeś dbać o drugą połówkę i o jej potrzeby to ona tej chęci nie ma? Gdyby mój facet ciągle tak samo to "odwalał" też w końcu przestałabym mieć ochotę, bo to nie fabryka gdzie dzień w dzień ciągle to samo ciągle tak samo :)
"jeśli idziesz do łóżka z kimś innym to nie kochasz i tyle"
Dodaj że twoim zdaniem...
Bo ja osobiście mam na ten temat inne zdanie- miłość miłością a seks seksem. Fajnie jak dzieją się jednocześnie, ale nie zawsze tak jest,
a gdzie płomień namiętnosci????czy tylko mężczyźni zdradzają???Zawsze był ,jest i będzie...popyt i podaż!!!!!!!!
Love_protect_us wybacz, że zacytuję Cię prawie jak wieszcza, ale masz człeku cholerną rację..:
1. Zdrada to... lipa w łóżku
2. zdrada to nic innego jak gówno w łóżku i brak komunikacji pomiędzy partnerem, lub narzucanie własnych "chcejstw" i przeinaczanie "kochania" w "rypanie"
3. A dlaczego żona ci nie pozwala?????
A może nie umiesz jej przekazać tego o czym marzysz, albo między wami nigdy nie było uczucia...
I właściwie można się tylko pod tymi słowami podpisać, ale baba jestem, więc muszę wtrącić swoje trzy grosze.
To jest tak, że w niektórych małżeństwach utarły się pewne schematy dotyczące seksu także, często bywa że obie strony może i by chciały czegoś innego, ale nie potrafią ze sobą o tym rozmawiać, nie rozmawiały do tej pory i teraz jakoś tak...no po prostu nie umieją i tyle. W związek, w seks i w inne dziedziny wspólnego życia wkrada się najzwyczajniejsza nuda.
No i pojawia się ten trzeci lub ta trzecia. I znowu te motylki, których nie czuło się od lat, znowu powłóczyste spojrzenia, fluidy, co do których mniemaliśmy już, że je nam diabli zabrali...może to i faktycznie nie była taka dobra miłość, skoro tak łatwo się tym symptomom poddajemy.
No i do zdrady już tylko jeden krok...i nie każdy ma siłę go uniknąć.
No i ....pozamiatane.........zostaje tylko kac moralniak!!!
No cóż...faktycznie zostaje.
Niestety i zostaje strach,że ktos się dowie i jednoczesnie radosć ,że była niezła zabawa!!!A zakazany owockusi....kusi ...kusi...i znów sie po niego rękę wyciąga!!!Tak własnie sprawy się mają w każdym związku......bo jakos nie wierzę w idealne małżeństwa!!!!Zdradzamy wszyscy.....mężow i żony...kochankowie i kochanki...i swiat się toczy do przodu.Jestesmy tutaj parę sekund a sami potrafimy sobie nieźle życie pogmatwać!!!A przecież wystarczy krótka ,szczera rozmowa i może być inaczej....lżej.
"No i pojawia się ten trzeci lub ta trzecia. I znowu te motylki, których nie czuło się od lat, znowu powłóczyste spojrzenia, fluidy, co do których mniemaliśmy już, że je nam diabli zabrali...może to i faktycznie nie była taka dobra miłość, skoro tak łatwo się tym symptomom poddajemy.
No i do zdrady już tylko jeden krok...i nie każdy ma siłę go uniknąć. "
I wtedy należy pomyśleć głową a nie ta dolną częścią ciała... Położyć na szale swój długotrwały związek i kilka chwil przyjemności.
I tutaj wypowiem się za siebie - nie warto... Kac moralny to pestka, w porównaniu do tego co można stracić i to w imię czego? Kilku chwil cielesnych uniesień...
Zabardzozamyslona masz rację - rozmowa. I choć w dzisiejszej dobie to trudna sztuka, to bez rozmowy w związku nie uda się nic... Ani w sprawach codziennych ani też w łóżku. Dlatego rozmawiać trzeba, i szukać w tych rozmowach ukojenia, zbliżenia, zrozumienia... Kochanek/ka nie pomoże... Może tylko zaszkodzić.
_just_a_woman_ wiem, że wtedy trzeba "pomyśleć głową a nie ta dolną częścią ciała... Położyć na szale swój długotrwały związek i kilka chwil przyjemności. "
W zasadzie każdy z nas wie, że tak właśnie trzeba.
I właśnie o to mi chodziło, że wiemy, ale coś nas pcha w inną stronę. Nie usprawiedliwiam zdrady, tylko staram się znaleźć wyjaśnienie i przyczynę.
I tak jak wiele osób tu podkreśliło, źle gdy w związek wkrada się nuda, gdy często niczym nieuzasadniona zazdrość prowadzi do tego, że ktoś faktycznie przyczynę do tej zazdrości chce dać w końcu.
I takie przypadki znam...
Rozmowa tak, ale właśnie to chciałam podkreślić, że po prostu nie umiemy rozmawiać o sprawach intymnych. Nie umiemy powiedzieć o swoich pragnieniach często powodowani wstydem, bo, po pierwsze boimy się, że mąż czy żona uznają, że to zboczone, a po drugie boimy się oskarżenia właśnie o rozwiązłość.
I to tylko przyczyny a nie usprawiedliwienie zdrady.
No cóż napisałyście kochane wszystko chyba co można, dodać należy, że zrobienie tego kroku w stronę zdrady to pójście na łatwiznę, niezależnie od tego czy krok ten czyni kobieta czy mężczyzna.
A kochanek/ka weźmie co dają i pójdzie, na wsparcie takie naprawdę nie ma co liczyć, mimo uniesień i przekonania o tym, że on/ona widzi tylko nas.
Parę chwil w łóżku czy gdzie ( ok może nawet i godzin ) nie jest warte straty wszystkiego, całego związku, budzi się wtedy człowiek z łapą w nocniku i zaczyna żałować , tyle że już po zawodach. Pytanie zasadnicze czy warto? Czy aż tak bardzo warto dać dojść do głosu zwierzęcej części naszej natury? To po co taki delikwent wchodził w jakiś związek, trzeba było zostać singlem i mieć kochanków/kochanek na pęczki. Wtedy nikt nie zostaje zraniony, wszyscy mają się dobrze.
Zwalanie winy i usprawiedliwianie zdrady zakradającą się nudą w związek jest śmieszne i szczeniackie. Przede wszystkim należałoby się zastanowić nad tym, że do tego trzeba dwojga ludzi aby nudy nie było, nie ma co zwalać na żonę/męża. Potem rozmowa.
a może głupotą jest sam związek????
W przypadku osoby, zakładającej, że monogamia to przeżytek to chyba tak. Nie wiem jak to jest w tzw "wolnym" związku gdzie sobie zakładają możliwość wystąpienia różnych ekscesów na boku - nie umiem tego pojąć, po co w takim razie związek? Żeby się wspólnie rozliczać us, płacić razem rachunki ale przyjemność mieć już osobno? Do bani coś takiego.
No ale jak mozna pomyslec dupa? ;-/
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.