Według psychologów częste zmiany partnerów seksualnych wynikają z niskiej samooceny i zaburzonego poczucia własnej wartości , dotyczy to zarówno kobiety jak i mężczyzn . Dążenie do rozwiązłości seksualnej ma podnieśc swoje ego .
Co myślicie na ten temat ?
coś w tym chyba jest, aczkolwiek psychologia i realia to dwie różne sprawy... moim zdaniem to troche błędne koło z tego wychodzi bo jeśli wyjdzie na jaw, że dana osoba często zmienia partnerów, otoczenie zacznie mówić, że wspomniana osoba się "kurwi", co wpłynie na obniżenie samooceny...
troche zamotałem ale chyba sens wypowiedzi jest czytelny:)
alfa47 Dzisiaj 16:58
"Według psychologów częste zmiany partnerów seksualnych wynikają z niskiej samooceny i zaburzonego poczucia własnej wartości "
W te oceny psychologów to bardzo bym wątpiła .
Przy niskiej samoocenie , człowiek zamyka się w sobie i nie szuka kontaktów , a już tym bardziej seksualnych .
Skad wynika zdrada ??
Wydaje mi sie ze wynika ze znudzenia, obycia, przyzwyczajenia, braku zadowolenia i spelnienia...
nie wiem czy to prawda ale ta diagnoza bardzo mi się podoba :)))
Przyczyn zdrady może być wiele.Jest coś na rzeczy co pisze alfa47,ale i też niedopasowanie temperamentów pary,czy wręcz zaniedbanie jednej ze stron,tzn alkoholizm,ciągłe migreny itp.
Zdrada wynika z omylkowej zamiany glowy na pindola w spodniach i pindola na szyi ;-/
A może zdrada wynika z tego, iż czegoś w związku zabraknie z bardzo różnych powodów, które niekoniecznie zależą od nas, a osoba zdradzająca idzie po prostu po najmniejszej linii oporu - szuka szybkiego, choć nie zawsze skutecznego substytutu.....
hmmm...zdrada może tez wielu kojarzyć się z chęcią zaspokojenia swej nieposkromionej ciekawości drugiego człowieka...:)wynikającej jakkolwiek z faktu,iż osoba,z którą jest się w związku nie jest w stanie zapokoić naszych indywidualnych potrzeb i pragnień(nie tylko w łóżku).szukamy czegoś nowego-całkowicie odmiennego od tego,co posiadamy...z czystej ciakawości...
Bulszit! Zdrada wynika z gaci ;-/
ale co dla kogo jest zdradą jeszcze zależy.... bo dla jednych zdradą jest już pocałunek z innym.. a dla nas zdrada to nie sam sex.. zdrada to sex z uczuciem... sam sex na boku to nie zdrada... dla nas zaznaczam...
ale każdy ma swoje podejście do sprawy i co człowiek to opinia... ale nie zgadzamy się ze zdrada wynika z niskiej samooceny.. bardziej już ze znudzenia budzi się zainteresowanie innym partnerem... i jeżeli nasza partnerka/partner z jakimś tam głębszym uczuciem bzyka się z innym/inną, i do tego niejednokrotnie, i bez wzajemnego poparcia (na sex na raz sobie pozwalamy)... to dla nas dopiero wtedy to zdrada...
dziadek mój powiadał: jak nie masz w domu, to szukasz dalej.... interpretacja dowolna....
madzia90...Twój dziadek nie do końca miał rację...ale pozdrawiam dziadka :))
Nie wnikajmy co to jest zdrada - na początek uporajmy się z jednym zagadnieniem ... bo się pogmatwa.
Przyczyny zdrady ?
Na początku była wielka eksplozja a potem się zaczęło życie na ziemi ...
Podobno...
I to samo tyczy się zdrad - zaczyna się od eksplozji ...
Jakieś nieporozumienia , różne zdania w danym temacie , zmęczenie po pracy - bo jedno chce odpocząć a drugie tego nie rozumie ...
A potem to jak po sznurku. Zanim się obejrzymy jesteśmy w ślepym zaułku gdzie okazuje się, że w sumie to więcej nas dzieli niż łączy .
A dalej to już poszło jak po maśle ...
alfa, dziadek nie żyje od 12 lat, ale przekaże pozdrowienia 01,11 :)
madzia90...ups... sorki :)) ale tak czy tak pozdrów dziadka 01:11 :))
masz to jak w banku :):):)
inna myśl dziadunia: żonę się kocha a inne tylko pierd....
lysy1...w niewielkiej części zgadzam się z Tobą...emocje wyzwalają emocje . frustracja wyzwala frustrację , ale jeśli te emocje przeradzają się w nałóg to czy jest jakieś usprawiedliwienie ?
madzia & alfa tak sobie czytam i mogę stwierdzić tylko jedno:
jesteście cudowne
jedno pytanie: temat dotyczy ZDRADY czy ZMIANY partnerów? w temacie mowa wlasnie o zdradzie, a w samym poście mowa już o ZMIANIE partnerów;
zmiana partnerów nie musi oznaczać zdrady
nadinterpretacja ;P
Dziś byłam świadkiem (po raz kolejny)Jak facet który ma żonę,dziecko zdradza.Niestety wierzyłam,że mu to minęło jednak NIE.Najgorsze to to ,że wciągnął mnie w to podstępem i znów będę musiała ukrywać ten fakt przed jego rodziną.Według mnie do zdrady pcha : alkohol,monotonia w związku,częste kłótnie,brak zrozumienia w momencie krytycznym kiedy szukamy wsparcia u najbliższej osoby,chęć zobaczenia "zdobycia" czegoś nowego,bo w końcu zakazany owoc najlepiej smakuje.Kryzys wieku średniego (marzenia o młodej dziewczynie która nas odmłodzi) i wiele innych bezsensownych pomysłów które można przeboleć i nie pchać się tam gdzie tworzą się problemy.Wystarczy pomyśleć co się ma,co się osiągnęło w związku w jakim jesteśmy bo w końcu sami chcieliśmy tego związku.Tak łatwo można to wszystko popsuć a nigdy nie jest tak źle aby tego nie pokonać .Wiec według mnie "zdrada" jest najgorszym rozwiązaniem,którego ja nie popełnię.
życie nie znosi pustki..... kiedy w związku coś zanika, coś szwankuje, szukamy wypełnienia... zwykle to są drobniaki, nic wartościowego, ale przez tą jedną chwilę chwytamy to.... rachunek dostajemy później.....
na temat zdrady podejrzewam można by pisać eseje
Jednakże biorąc to wszystko do jednego worka,
bo nie ukrywam biorę pod uwagę zdradę bardziej emocjonalną niż
fizyczną (sam fakt bycia na zbiorniku),
zdrada jest oznaką słabości, niedojrzałości, brakiem szacunku
dla swojego partnera .... bo przyczyn może być wiele, jakaś pustka, problemy, - cóż takie życie- tylko w związku chyba chodzi o to aby wszystko robić razem, nie tylko na to dobre, ale także na to złe, bo po to sobie coś przyrzekamy, aby móc obdarzyć swojego partnera całym zaufaniem. Kiedy wychodzi inaczej cóż ... ktoś nie dorsł chyba do pewnych swoich życiowych decyzji ....
zdrada????unas neima zdrad zawsze razem wszystko robimy tak zeby nam sprawialo przyjemnosc:)nigdy niema skoku w bok:))
I tu dochodzimy do sedna sprawy,skok w bok,czy zdrada. Nie uwierzę że,kobieta czy mężczyzna wyjeżdżając do pracy za granice na rok-dwa, nie będzie miał-miała żadnego kontaktu seksualnego.Jak wtedy to nazwać ? Skokiem w bok,czy zdradą ?
parkasexiPOZNAJ...gratuluję , macie moje uznanie :))
bbwu...to się nazywa jednorazowy skok w bok o którym się zapomina :))
bbwu ... to zależy od ustaleń obojga partnerów, jesli wyjeżdżający powie ze zachowa celibat a zrobi co innego to będzie zdrada i to z premedytacją.
Jeśli partnerzy mają ustalone przekonania co do wartości seksu w ich życiu, to nie będzie ani zdrada ani skok w bok bo zapewne o tym się powie. Wszystko zależy od wspólnych ustaleń i od tego na co można sobie pozwolić ...
dla mnie (on) skok w bok to też zdrada, co gorsza potwierdza u faceta myslenie główką nie głową. Oznaka jakiegoś rodzaju słabości u menczyzny.
xymox ... u kobiet też się zdarzają skoki w bok i czym ona w tedy myśli ??
a co do zdrady to obojętnie czy to jest jednorazowy skok w bok czy tez dłuższy romans, jeżeli któryś z partnerów tego nie akceptuje to jest to zdrada
jeżeli partnerzy godzą się ze na seks bez uczuć lub jednorazowe skoki, „trójkąty”, „czworokąty” lub inne figury geometryczne to nie ma mowy o zdradzie
a zdrada tak jak już niektóre osoby mówiły przeważnie wynika z tego że czegoś nam w naszym związku brakuje
temat morze^^ istnieje bardzo dużo powodów zdrady!!! U mnie (ona) były mąż, wiecznie po pracy był zmęczony a w weekend pijany i w końcu znalazł się zbawiciel ;) Natomiast (on)... była żona należała do grona kobiet z bardzo dużą fantazją erotyczną i potrzebą, aż tu któregoś dnia, po 13 latach miała ochotę tylko na współżycie seksualne jak Bóg zezwala - znalazła się inna chętna ;)
hmm...tylko czemu czesto jest tak że jeśli kobieta zdradzi to dziwka ,a jesli facet to mu wolno ?...i jedno i drugie tak samo winne ...a sam fakt zdrady każdy ma jakiś powód ...
zdrada temat jak już powiedziano rzeka - przyczyny niezgodność monotonia, nie umiejść rozmowy z partnerem, inne oczekiwania....
częste zmiany partnerów natomiast uważam, że faktycznie mogą być siłą sprawdzenia się (dowartościowania) - uważam że teoria ma naprawdę sens
moim zdaniem można temat przedstawić w następujący sposób:
jak się człowiek nie naje w domu to jada na mieście
ot i cała przyczyna zdrady ...
fakt, niektórzy lubią dobrze zjeść i nie ominą żadnej otwartej jadłodajni ...
...no tak..jedni żyją żeby jeśc , inni jedzą żeby życ :))
a niektórzy chcą i będą będą chodzić głodni, mimo wszystko
jeżeli nie wchodzą w grę emocje tylko sam sex to też uważacie to za zdradę? my chyba to jakoś inaczej pojmujemy... sam czysty sex.. to nie zdrada przecież...
ale może po prostu mamy inną budowę anatomiczną naszych mózgów i ponad normą stężenie neuroprzekaźników.. hehehhe .. czyli krótko mówiąc.. może po prostu jesteśmy lekko nienormalni... hehe pozdrawiamy.. heheh Mola&Andy
wszyscy jesteśmy leeko nienormalini :).
troszkę ironizując ... odświeżam w pamięci "definicję" zdrady z filmu "Porno" Marka Koterskiego , cytując głównego bohatera "jeden raz to nie zdrada" !
mimo 20 lat do dziś wspominam przewrotność, zmyślność i zaradność z jaką usprawiedliwiamy lub staramy się usprawiedliwiać nasze mało chlubne działania.
... każdy z nas ma lub nie ma własne doświadczenia z dziedziny "spraw trudnych", ze swojej strony mogę wyrazić opinię nienaukową ... zdradzam gdy moja kobieta jest dla mnie niedobra, gdy mam potrzebę fizlogicznie sexualnego wyrzycia, gdy podoba mi się bardzo dziewczyna i "zadziała" chemia .
Natomiast nie zdradzam gdy jestem szczęśliwy i spełniony z moją kobietą , gdy nie mam czasu na du ..., gdy wyzwania zawodowe i zainteresowania wypełniaja mój czas ... taki zwykły ze mnie smaczyk ;)
... przychylam się więc bardziej w kierunku zdania "madzi90" !
... wynoszenie własnego ego poprzez zdradę (?)
... najlepszym lekarstwem na niskie ego i kompleksy jest akceptacja lub dążenie do niej, choć pewnie często poprzez agresję i chęci dominacji odreagowujemy własne niepowodzenia i frustracje.
Ja uważam że jeśli obojgu partnerom jest dobrze ze sobą, i wykazują chęć eksperymentowania i chęć zaspokojenia drugiej osoby to nie ma powodu zdrady. Jeśli występuję niechęć jednej z stron do sexu to po jakimś czasie są zdrady. Jest takie przysłowie pies ogrodnika sam nie weźmie a drugiemu nie da. Znam dużo małżeństw i związków gdzie na początku było sielankowo a potem kobieta już przestała wykazywać inicjatywę sex traktowała jako obowiązek który chciała stosować jak najrzadziej a potem to już wcale nie chciała dawać i związki się rozpadały.
Zgadzam się z Cinkiem. Niestety moja nie ma na to ochoty więc ciągnie mnie do zdrady. Bo ja lubię eksperymenty.
Ego... u mężczyzn może tak podniesie, że zaliczył panienkę i chwali się przed kolesiami i opowiada...
A ego u kobiet... ?
Każda z nas inna... zresztą mężczyzna każdy też inny...
Jeżeli kobiecie dobrze jest to po co ma zdradzać?
Jeżeli mężczyźnie dobrze jest to po co ma zdradzać?
Przyczyn wiele... kiedy nie jest dobrze:
alkoholizm
seksoholizm
zakupoholizm
i inne...
Facet,który w ten sposób podnosi swoje EGO (zdrada) to raczej kojarzy mi się z niedojrzałym gówniarzem a nie z dojrzałym facetem.
Ale może ja inny jestem ....
Podobno facet nigdy nie dojrzewa :)
Ale wrzuciliśmy się tu na faceta. Ale zdrada nie dotyczy tylko nas kobiety także zdradzają. Zdrada nie jest przypisana jednej płci. Jednakże zdradzamy ( wykluczamy tu dewiacje) wtedy gdy nie czujemy się szczęśliwi lub zaspokojeni.
Ciekawe jak zakwalifikować tu sex grupowy z zmianą partnerów. Jeśli obydwie strony to akceptują robią i zacieśnia to ich więzy bo wiedzą że drugiej takiej osoby nie znajdą ;-)
Wiele można by pisac na temat zdrady . Każdy z nas ma ma swoją opinię i zdanie i w każdej jest wiele racji . Myślę jednak , że pary które świadomie zawierają między sobą pewien układ np. spotkania z innymi parami , nie kierują się chęcią zdrady , gdyż wybierają dla siebie to co lubią , a najważniejsze robią to razem :)
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.