Jakiś czas temu na nasze własne potrzeby zrobiliśmy sobie ze starego, rozkładanego stołu coś takiego jak na zdjęciu (zdjęcie poglądowe). W mniej więcej środku stołu zrobiłem otwór podobnej wielkości. Na stół kładę dwa koce. Jeden nie wystarczy, chyba że zrobi się w nim otwór. Wtedy kładę się na brzuchu i relaksuję. Pod stołem małżonka pomaga mi w relaksacji. Podobne do glory hole tylko w pozycji leżącej. Polecam. Polecamy, bo małżonka również lubi to zajęcie.