Kinky Forest zaczyna nabierać kształtu.
Pierwsze nazwiska na line-upie już są.
Pierwsze rytuały i warsztaty również.
Przez trzy dni muzyka na głównej scenie płynie bez przerwy — set przechodzi w set, noc miesza się z porankiem, a najlepsze rzeczy dzieją się gdzieś pomiędzy.
W programie pojawiają się warsztaty shibari, tango, elektro play, spotkania z seksuologią, poranna joga dla tych, którzy jeszcze nie zdążyli zasnąć oraz przestrzenie i rozmowy o chemsexie i bezpieczeństwie.
Do tego nocne performanse: ogień, ciało, ruch. Fire show. Pole dance w mroczniejszej odsłonie.
To dopiero początek.
Line-up rośnie, kolejne atrakcje są w drodze, a Kinky Forest powoli budzi się do życia.