Życie każdego z nas nie raz udowodniło, że one same w sobie pisze najlepsze scenariusze. Jednak to my jesteśmy reżyserami tego co nas spotyka. To od nas zależy, że ten właśnie moment będzie warty zapamiętania. To nasze gesty, zachowania, ruchy i naturalnie towarzyszące temu intensywne emocje, w takich chwilach sprawiają, że w pamięci może pozostać nam coś niebywałego.
A ja jako fotograf mogę uważać się za szczęściarza. Głównie dlatego, że wpuszczacie mnie do swoich prywatnych stref i obdarzacie zaufaniem. Wierzycie, że zdjęcia które Wam zrobię zatrzymają te chwile przy Was na dłużej. Szczególnie pozytywne jest to jeśli chodzi o Was drogie Panie. Bo mówiąc krótko, jeśli kobieta zaprasza Cię do swojej strefy intymności, to Twoim prawdziwym przywilejem jest sprawić aby czuła się z tym fantastycznie i tego nie żałowała. I wydaje mi się, że z tej roli potrafię wywiązać się całkiem nieźle…
A czy Ty, myślałaś/myślałeś o tym aby móc kiedyś wrócić do przyjemnych momentów swojego życia?