Mam! W końcu mam zgodę mojego pana na fantazję z młodości... Co prawda na razie tylko na jedną noc ale będziemy negocjować ;P
W następny weekend mój mały powrót do miłości sprzed lat. Chyba oboje nas kręci (no dobra mnie trochę bardziej) to, że tamten wciąż nie może o mnie zapomnieć... A że zbiegiem lat jest się coraz lepszym w tym fachu to... niech ma ;P Smak utraconego raju, soczystej rozkoszy... To będzie bardzo dłuuuugi tydzień i mam nadzieję, że nie za szybki finał. Zobaczymy czy pamiętam jeszcze jego smak...
A skoro o przyszłym weekendzie mowa. Cena za tę fantazję nie jest mała. Dlatego na gwałt (no dobra to nie jest najszczęśliwsze słowo) szukam pani która przygarnie za to mojego pana w zamian za umilenie wieczoru w Warszawie. Bez obaw, ja będę zajęta ale po powrocie i tak mi się ze wszystkiego wyspowiada ]:->
:*