2tygrysy
Grzech w swojej najczystszej, dekadenckiej formie jest aktem absolutnej samotności. Jak pisał Wilde: „Dusza rodzi się stara, ale staje się młoda. To jest tragedia życia. Ciało rodzi się młode i starzeje się. To jest tragedia dusz”. Szukanie towarzysza do potępienia jest przyznaniem się do słabości, której prawdziwy esteta nie powinien znać. Wspólnik nie czyni grzechu lepszym; czyni go jedynie mniej dotkliwym, a przez to – mniej wartym przeżycia.
Para • 7 godzin temu