Sytuacja z wczoraj.Jestem właśnie na 3 dniowym szkoleniu firmowym. Wyjazd, delegacja itd. Młody (kolega z pracy 34 lata) od pół roku próbuje do mnie podbić. Koniec nudnych zajęć, popołudnie, obiad, drink (może o jeden za dużo:) no i sluchanie o jego problemach z żoną, skończyło się tak jak widać. Drogie Panie, oprozniajcie swoim facetom jajca przed ich wyjazdami w delegacje 🙈