Gdy dotyk namiętny krew w żyłach poruszy,
a szept gorący dotrze głęboko do duszy,
nie szukaj rymów, nie marnuj atramentu,
przejdźmy od razu do... sedna dokumentu.
Próżno już dziś szukać natchnienia w poezji,
gdy moje ciało spragnione jest miłosnej finezji.
Zostawmy więc puste słowa, metafory i gesty...
czas przejść do konkretów – bez zbędnej orkiestry.