Asia przyszła na zwykłą sesję w bieliźnie.
Znała fotografa – był znajomym, miało być luźno, profesjonalnie.
Ale pod koniec zdjęć Paweł rzucił:
– Zrobimy coś mocniejszego? Topless. Płacę ekstra.
Asia była zmieszana, niepewna.
Ale gotówka zrobiła swoje – zgodziła się.
Stanęła przed obiektywem, zasłaniając piersi tylko dłońmi.
Chwilę później padła kolejna propozycja:
– Nago. Jeszcze więcej kasy.
Tym razem zawahała się dłużej.
Ale znów się rozebrała – do końca.
A kiedy sesja dobiegła końca, Paweł spojrzał jej w oczy i powiedział bez skrępowania:
– Daj mi jeszcze coś więcej. Zajmij się moim fiutem, a ci się to opłaci.
Asia nie odpowiedziała.
Po prostu uklękła.
Od tego momentu nie było już żadnych zdjęć – tylko ostre ruchanie w kilku pozycjach i pełna dominacja fotografa.