Dotyk Światła i Cienia.
W pokoju półmrok, cisza gęsta, kojąca,
tylko za oknem resztki dziennego słońca.
Na mojej skórze, jak na białym płótnie,
Twoje dłonie tańczą – łagodnie, lecz butnie.
Zaczynasz od karku, gdzie zmęczenie drzemie,
zdejmujesz z moich ramion ciężar i brzemię,
Kropla wonnego olejku, jak ciepły deszcz spływa,
a pod Twoją dłonią moja jędrna pierś ożywa.
Palce wędrują wzdłuż tych powabnych linii,
jesteśmy tu zupełnie sami, nikt nas nie obwinni.
Mięśnie puszczają, całe drżące ciało się otwiera,
słodkie podniecenia napięcie, oddech mi zabiera.
Czujesz mój puls, co pod palcami drży cicho,
w Twoich dłoniach ogień, w moich myślach licho.
Erotyczny masaż tę granicę między nami zaciera
i już wiem, że moje wnętrze dla Ciebie się otwiera. 😘