Po ostatnim okresie życia stwierdzam, że chyba każdy z nas przyciąga określone grupy zawodowe partnerów. No bo u mnie to dominują trzy. I ciężko na jakąś się zdecydować.
No bo to takie życie z nauczycielką naprzyklad. Ciągle masz się starać i uczyć i tylko ona wie kiedy dziennik otworzyć może i tobie pałę postawić. Życie z pielęgniarką jest lepsze. Ona zawsze patrzy czy nic ci nie dolega i czy żadnych ułomności zdrowotnych nie masz. Te bardziej wyspecjalizowane sprawdzą wszystko dogłębnie i nawet próbki płynów wezmą do analizy. Trzecia grupa kobiet to fryzjerki. Zadbają o twój wygląd. Przetrą twarz podwójną gąbką gdy zaczniesz się pocić, i potrafią tak uroczo się pochylić, wręcz wypiąć, by głęboko spojrzeć ci w oczy….
A jak jest u Was? 😉