Mam już wizję soboty w Utopii. No więc siadam przy barze, zamawiam wino, a wy podchodzicie, wyjaśniacie, że jesteście ze Zbiornika, rozmawiamy. Po trzech lampkach idę na poddasze, wy za mną. Kładę się na huśtawce, a dwóch z was rozchyla i przytrzymuje mi nogi. Dwóch następnych masuje mi piersi, szczypie sutki i co tylko chcecie. Wchodzicie kolejno aż powiem dość. Możecie mówić mi brzydkie słowa, możecie zlizywać co ze mnie wypłynie, ale pierdolicie w gumach i w gumach na zewnątrz kończycie. Umowa stoi? 💋