Dziękujemy za Kinky-Piwo i Akt Twórczy.
Frekwencja kompletnie nas rozbroiła — do teraz szumi nam w głowie i wciąż nie wiemy, czy to od poezji, absyntu, czy od rozmów i uśmiechów.
Jesteśmy bardzo zadowoleni i trochę podejrzanie szczęśliwi, widząc, jak bez wahania weszliście w ten projekt razem z nami. Dokładnie o taką energię nam chodziło.
Szczególne podziękowania dla naszego pierwszego artysty za klimat, który osiadł na ścianach i nie zamierza się wyprowadzać. Jego wiersze zostają w Lacrimie jeszcze przez miesiąc — aż do kolejnego wernisażu i kolejnego momentu, w którym ktoś powie „tylko jedno piwo”.
Reszta już wie, że to dopiero początek.
Magda&Marcin&Ziemowit