Kolejny Casanova z mlecznego baru... Czy tak trudno zrozumieć, że każdy ma swoje oczekiwania? Ja też mam swoje. Dlaczego mam wierzyć na słowo? Dlaczego mam być nieświadoma tego, co mnie czeka na "randce"? Ja chcę wiedzieć, bo mam jakieś priorytety, które są dla mnie ważne. Nie chcę zadowalać się ochłapami. Stawiam sprawę jasno, np.: lubię kolor biały. Więc jeśli masz kolor biały, pokaż go. A jeśli nie, nie proponuj mi pomarańczowego, bo taki mi się nie podoba. Czy tak trudno to zrozumieć? No i oczywiście blok, bo gówniarz boi się konfrontacji...
Acha, "pisarze" pisze się przez RZ.