Czułam, jak napięcie we mnie narasta, ciało zaczyna reagować szybciej, intensywniej, klatka z huśtawką wydobywały ze mnie coś zupełnie pierwotnego.... Strumień Squirtu wyrwał się nagle, ciepły, niepowstrzymany. Drugi był jeszcze mocniejszy spływał po mnie i po Twoim ciele, a ja drżałam, zawieszona w klatce, całkowicie odsłonięta — fizycznie i emocjonalnie.
Twoja dominacja była spokojna, dojrzała, absolutna. Każde pchnięcie, każdy impuls przechodził przeze mnie. Zamknęłam oczy na chwilę — otworzyłam i spotkałam spojrzenie męża. Widział wszystko. Moje reakcje. Moją utratę kontroli. Moją przyjemność.
A Ty nie przestawałeś. Wręcz przeciwnie. Impet tylko się wzmógł, było szybko, mocno i na maxa głęboko. Dawno nie byłam tak zalana wrażeniami, tak mokra, tak otwarta, tak bezwstydnie obecna.
Kiedy w końcu wszystko zwolniło, huśtawka kołysała się już tylko delikatnie. Czułam, jak po udach wciąż spływa wilgoć, jak ciało powoli wraca do rzeczywistości.
Jakiś Kosmos :) Znów chcę więcej...