Wyobraź sobie...
Wyobraź sobie, że wchodzisz do pubu. W tle gra muzyka - klasyczny, wolny blues. Słychać, że muzyk już niejedno w życiu widział. Wszakże "thrill is gone". Przy jednym ze stolików siedzi on. Sam. Biała koszula, marynarka, spinki. Siedzi i bez słowa spokojnie pije whisky. Ewidentnie zamyślony. O czym? Czy ma żonę? Partnerkę? Przyjechał tu w jakiejś biznesowej sprawie, czy jest stałym klientem? Podejdziesz? Zapytasz? Czy sprawisz, że dreszcz wróci?