letniaucieczka
Obawiam się, że gestor jest przekonany iż przy niskich cenach frekwencja będzie wyższa, otóż tak nie zawsze jest. Szczególnie w stolYcy alko musi kosztować bo to świadczy o lokalu, o poziomie, o jakości a po za tym przepuszczam że to nie jest tak, że większość bawiących się przychodzi by się upić! Zabawa, muzyka, to jest klucz a alkohol jest dodatkiem (czasami inicjuję). Inna sprawa to taka, że wielu gości nie rozumie dlaczego trzeba płacić podkładkami lub innymi koralikami kiedy można by było wykorzystywać z powodzeniem bransoletki od szatni, w wielu saunach/basenach używa się ten sam system do zapisywania konsumpcji a rachunek jest wystawiany przy wyjściu. Trzymamy kciuki bo obiekt jest obłędny a gospodarze wybitni.
Mężczyzna • 2 godziny temu