KaraokeSpiewankoManiakMozeiTwoj
Jestem uzależniony od seksu, katolik. Zasady tego ograniczonego czasowo świata nie oznaczają zasad życia wiecznego. To co tutaj grzechem po 2 stronie może nie być. Mamy w katolicyzmie obietnicę otrzymania ciała na wieczność po śmierci zapewne młode, seksowne, niestarzejące się. Kto byłby szczęśliwy ze starzejącym się ciałem? Małżeństw już nie ma być. Czy będzie seks? Moim zdaniem tak. Nikt takiego pytania Jezusowi nie zadał. Moim zdaniem (gdybam) tam każdy będzie mógł z każdym bez nazywania tego grzechem/monogamii. Jak ktoś nagrzeszy tutaj (złamie prawo Boga dane stworzeniom na ziemi na ograniczony czasowo czas ziemski, tutaj wg katolicyzmu tylko z żoną...ciekawi mnie powód który pewnie poznam po 2 stronie) ma możliwość powrotu spowiedź, pokuta. Mamy żyć wiecznie. Zbawieni i potępieni mają otrzymać ciała. Tam gdzie nie ma zasad Boga walka o władzę, przewrotność, egoizm, niewolnictwo, donosicielstwo, podstęp itd. Bóg ma prawo ustanawiać swoje prawa,przykazania. Widzi wszystko, wie wszystko. Mamy wybór. Polecam wierzyć i robić coś co osoba uzależniona od seksu może robić
Mężczyzna • 10 dni temu