
Jesteśmy małżeństwem od dwudziestu kilku lat, na co dzień - jak każdy - zmagającym się z przeciwnościami losu.
Szukamy - odrobiny normalności w tym zagonionym świecie, pod wszelkimi postaciami i w każdym wydaniu...
Lubimy NORMALNYCH ludzi. Tych - pozbawionych zawiści i uprzedzeń, z otwartym umysłem. Staramy się prezentować identyczne podejście do świata :)
Pomimo kilkunastu lat na ZB nie należymy do doświadczonych par.
Niestety, z przyczyn od nas niezależnych mamy relatywnie mało czasu wolnego, stąd - nie każda propozycja ewentualnego spotkania będzie dla nas odpowiednia.
Ot - wszystko ma swój czas i swoje miejsce ...
Profil prowadzi On, Ona (nie)zawsze jest na bieżąco. Ale czuwa / / bywa / współdecyduje :)
Ostatnio - bywamy tu częściej ...
Odpowiadamy wyłącznie na wybrane wiadomości prywatne - przy czym uwaga ta skierowana jest do profili, które zaczynają wiadomość od przysłowiowego „Hej” i na ogół na tym kończą. Czyli - do znakomitej większości społeczności ZB, niestety …
Aromat świeżej kawy, smakowanej o poranku.
Roziskrzone ciepło kominka.
Smak dobrego alkoholu.
Zapach romantycznego, niespiesznego seksu ...
Kłamstwa, nieszczerości, obłudy, zawiści.
Ascezy intelektualnej ...
Książka, kino, FOTOGRAFIA, genealogia, przyroda, praca nad własnym ciałem i samym sobą ...
Skostniali nie jesteśmy, na szczęście - acz nie na wszystko wystarcza nam czasu, niestety.
Na SLOW SEX mamy odpowiednio dużo zgromadzonych zasobów. Podobnie jest z tańcem, i jeszcze z kilkoma elementami tej całej układanki - tu wolnych slotów brakować nie może :)))
W zależności od chwili i nastroju ...
Polskie i zagramaniczne.
Z sensem i bez.
Takie chwytające za serce - i takie rozśmieszające do łez ...
Biblioteczka jest caaaaałkiem pokaźna ...
„Wszystko powinno być tak proste, jak to możliwe — ale nie prostsze.”
/Albert Einstein/
“Dla innych bywamy jazdami próbnymi, trofeami, wyzwaniami albo dodatkami, które uzupełniają ich tygodnie, jak listek mięty na serniku malinowym. Czasem jesteśmy polisą ubezpieczeniową, a innym razem rollercosterem, na którym można zapomnieć o podatkach, zmarszczkach i szefie, który jest dupkiem. Dla kogoś jesteśmy słońcem, wokół którego krążą myśli o trzeciej nad ranem. Zdarza nam się być niezobowiązującą rozrywką, późniejszym wyrzutem sumienia, wspomnieniem, o którym nie powie się nikomu albo bolesnym kopniakiem, który mówi: „Hej! Dojrzej!”. Jesteśmy okruchami cudzych historii, supportami przed główną gwiazdą festiwalu ich życia, szkiełkami kręcącymi się w kalejdoskopie kawiarni, ulic, galerii handlowych i klubów.
Na koniec, bywamy też dla kogoś wszystkim."
/Volantification/
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.