
Żonaty bi bez doświadczeń z mężczyznami, ale bardzo chętny by wcielić się w rolę posłusznego lachociaga dojrzałego Pana. Poszukuję stałego układu z facetem, który chciałby mieć osobistą męską dupencję, dyskretnego zaspokajacza i potrafiłby czerpać zadowolenie z mojej uległości, układając mnie i "tresując" zgodnie ze swoimi upodobaniami.
Czuć się jak darmowa panienka, która ma obowiązek grzcznie i namiętnie zaspokajać mężczyznę. Kręci mnie rola prywatnego lachociąga, liżącego i pieszczącego swojego Pana od stóp po sutki, albo - jeśli zechce, tylko w kroczu. Gdyby Pan był przy tym nieco wulgarny i traktował mnie z pogardą nazywając "dupą", "suką", "szmatą" czy innymi pogardliwymi określeniami, to tym lepiej.
Moje pragnienie poniżenia, a nawet pewnej wulgarności ze strony egoistycznego Pana nie sprowadza się do przemocy. Słowem nie lubię typowego BDSM nastawionego na zadawanie bólu. Nie wykluczam oczywiście dyscypliny i kar za nieposłuszeństwo, jeśli Pan uzna, że źle mu służę.
Poza kwestiami seksualnymi jestem facetem na poziomie, wykształconym, ubierającym się w typie "garniturowca". Lubię książki o różnorodnej tematyce, sport, można ze mną porozmawiać na każdy temat.
Jeśli uda mi się poznać kogoś, kto będzie czerpał przyjemność ze sprowadzania mnie do roli swojego klęczącego seksualnego sługusa, dostosuję swoją aktywność do jego potrzeb.
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.