
Jesteśmy tu we dwoje — choć głos, który czytasz, należy do mnie.
To ja powołałem tę obecność do życia, z ciekawości, z potrzeby spotkania, z odrobiny artystycznego niepokoju.
Szukamy Pana z Trójmiasta.
Reszta — jak to zwykle bywa — między wierszami jest oczywista.
Wyobrażamy sobie Sopot: wieczór, szkło z piwem, rozmowa, która niespiesznie zatacza kręgi.
Najpierw słowa, spojrzenia, śmiech —
a jeśli gdzieś po drodze pojawi się iskra, pozwolimy jej prowadzić dalej, w sposób, który wspólnie uznamy za właściwy.
Rozmowy prowadzę ja — filtr i narrator tej historii.
Nie dosyłamy zdjęć. To, co widzisz, musi wystarczyć. Reszta należy do wyobraźni.
Jeśli ten tekst zostanie zignorowany, jeśli pojawi się nachalność — znikniesz. Bez echa.
Rozmawiamy tylko z tymi, którzy przyciągną naszą uwagę — subtelnie, nie na siłę.
Ona wie. Jest obecna w idei, w tle, w zgodzie —
lecz nie bierze udziału w organizowaniu spotkań.
Jeśli to wszystko jest dla Ciebie jasne —
napisz.
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.