Pewnego razu na klatce schodowej... Jedenasto piętrowy budynek, środek nocy, a ja ściągam z siebie wszystko i zabawiam się ze sobą na schodach pomiędzy korytarzami. Schodzę całkiem nagi na sam dół. Rozebrany stoję przy drzwiach wejściowych, a przez szybę widzę wszystko co na zewnątrz. Otwieram drzwi na oścież i tak przez kilka minut masuję się i pieszczę wystawiając na przypadkowe spotkanie. Później wsiadłem do windy, wcisnąłem wszystkie przyciski na każde pietro, klęknąłem , wypiąłem na maksa jak się tylko da i w tej pozycji masując kutasa jechałem na górę zatrzymując się na każdym piętrze. Ryzykownie ale myśl, że na którymś piętrze ktoś mnie przyłapie nakręcała mnie bardzo. Później przyszła kolej na finał. Położyłem się na środku pomiędzy dwoma, długimi korytarzami oraz windami, w całkowitej ciszy wysłuchiwałem się w dobiegające odgłosy i kroki wyobrażając sobie, że ktoś do mnie podchodzi. Było zajebiscie
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.