Czy mieliście kiedyś kiepski początek dnia? Czy w pracy nic nie wychodziło tak jak powinno? Czy po powrocie do domu pokłóciliście się ze swoim partnerem(partnerką) ? A jednak kiedy poszliście do łóżka "spać" :) kochaliście się tak szalenie i namiętnie że wszystkie złe emocje odeszły?
nie
hehehe kochaniutki... jakiś ty konkretny i treściwy :D:D:D
Jak sięgam pamięcią to... ja też nie... jak nie gra coś za dnia to i w łóżku dobrze nie jest. Bez rozładowania emocji w rozmowie, i pieszczoty nie smakują tak jak powinny...
noooooo
to tak jakby rozładować złości w łóżku, zły pomysł.
Nie koniecznie zły... ale po prostu ja nie potrafię z siebie wykrzesać nic pozytywnego jeśli noszę w sobie urazę lub czuję się w jakikolwiek sposób pokrzywdzona..... bez rozmów nie ma dobrego związku... a jeśli związek ma się opierać tylko na łóżku ale bez rozmów to - od tego jest kochanka/kochanek
Tylko baby sie kloca. Mezczyzna zawsze ustepuje ;-/
tiagooo nie zaświadczaj za całą męską populację ;-/
Facet to ustępuje zazwyczaj wtedy kiedy ma w tym interes (na przykład - mówiąc w twoim języku - chce porypać). Pisze że zazwyczaj bo bywają wyjątki.
A męska duma, chęć udowodnienia swojej racji i pewności stanowiska - nie pozwala facetowi ustąpić.
Reasumując... cały dzień facet nie ustępuje, bo przecież ma świętą rację. Za to ustępuje wieczorem, bo ma chęć na seks. No niestety - wtedy nie ustępuje kobieta. A to już jest odbierane jako złośliwość. I koło się zamyka...
i w ten sposób wymarły mamuty...
No widzisz? chcesz przetrwać - ustąp :) kobieta na pewno Ci to wynagrodzi :)
Co do kłótni i nieporozumień to u nas jest tak że mówimy sobie to co mamy do powiedzenia nie ukrywamy nic bo doszliśmy do wniosku że coś takiego jak ciche dni to najgorsze co może być! Nie chodzi o to że po gorszym dniu idziemy do łóżka po to by odreagować! Ale oto czy po tym gorszym dniu potrafimy zapomnieć o wszystkim i sprawić że ta druga osoba nie będzie odczuwała że jest tylko kimś na kim można odreagować swoje niepowodzenia.
_just_a_woman_ tylko potwierdzilas moje slowa powyzszym wywodem ;-/
:tiagooo ciiiii bo się łone pokapują i się dobre skończy :))))))))
BTW nie kłóć się - ustąp
Mieliśmy tak wiele razy.Łóżko godzi partnerów.W pełni zgadzamy się z ona32On35
zależy od charakterów....
my jak zły dzień to i zła noc... ja złośnica on uparty...
a stały jego tekst jak ja chce po złym dniu : NIE BĘDĘ CI SIĘ WYPINAŁ.... hehheh
Mola
Jako że wcześniej wypowiedziałam się głównie w kwestii "zgrzytów" w związku to dodam co następuje :)
Wszelkie inne złe sytuacje raczej nie wpływają źle na wieczorną zabawę w łóżku, pod jednym warunkiem - jak partner odniesie się do tego co dla mnie stanowi problem. Jeżeli okaże zrozumienie i pomoc - to owszem, napięcie spada i robi się przyjemniej. Jeśli zaś wykaże się brakiem zainteresowania, lu co gorsza negatywnie i agresywnie zareaguje, lub obraźliwie to..... może iść spać na wycieraczkę :D:D:D
_just_a_woman_ DOKŁADNIE TAK JAK MÓWISZ! Zrozumienie i pomoc jest tym co sprawia że nasze złe emocje opadają i wtedy namiętność i miłość bierze górę nad wszystko zło co nas spotkało i odchodzi w niepamięć!
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.