Też znam takich fachowców od dachów po kafelki i owszem pieniądze fajne tylko co z tego jak się nie rozwijają, pieniędzy nie inwestują tylko wydają na konsumpcję, pracują po 12 i więcej godzin, mają domy, mieszkania, samochody ale nie mają nawet czasu w nich mieszkać. Wszystkie zlecenia robią dla ludzi z wyższym wykrztałceniem i gorną połką zarobków dla ktorych wydać 20k na kafelki to pryszcz. Tylko że są coraz starsi i zdrowie siada. Już kilku takich dawnych fachowców trafiło do braci Albertów bo gdy utracili możliwość kładzenia kafelków czy robienia dachów ze względu na stan zdrowia to znalezli się w ciemnej dupie. Natomiast ten co musiał się uczyć i poswiecać w okolicach 40 ma już zajebistą pozycję, pieniądze, zdrowie i spokojną przyszłość bo pracuje lekko i ma sztab ludzi by wszystko ogarniali za niego. Do tego ten wykształcony jest nauczony przyswajać wiedzę więc przebranżowienie to nic trudnego. A taki fachowiec, pada zdrowie albo zmienia się koniunktura lub technologia i jest w ciemnej dupie.
Mnie osobiście, oczywiście upraszczając, podobała się teoria Inva. W naszym wieku trzeba szybko korzystać z "życia" bo nie wiadomo jak długo STAĆ. ;) ..........zdrowie będzie.
Ano dokładnie tak, nie ma się co pierdolić w tańcu. Zdarzy się wiele razy, że panna powie NIE, delikatnie rzecz ujmując, bo one potrzebują całej tej oprawki, romantycznej woalki zakrywajacej potrzebę zaspokojenia chuci, to takie moralne usprawiedliwienie swoich żądzy ale pocieszajace, że trafisz na dziewczynę, która lubi tę adrenalinę i które lubią jaskiniowcow 😋😂
I tu wracamy do dylematu Damii899..
Kobiety kochają jaskiniowców gdyż każda podświadomie chce być w łóżku traktowana jak dziwka!
Za kudły i od tyłu 😂
Wam to chyba wszystko jedno o jakiej formie seksu mowa? Na wszelki wypadek przypominam.
Istnieje AIDS. I wszelkiej maści zapalenia różnej natury.
I o ile w przypadku seksu klasycznego można się zabezpieczyć z jakimś sporym prawdopodobieństwem ...o tyle oral na pierwszej randce to proszenie się o kłopoty.
Nieuleczalne dodam.
Dlatego będę optował za jedną lub kilkoma znajomymi świadomymi zagrożenia, którym można udać (w miarę) i nigdy nie dam się namówić na bzykanie osoby tu świeżo poznanej, a tym bardziej oral z nią na pierwszej randce.
Choć ja akurat mam niewiele do stracenia nie mając już żony i usamodzielnioną córkę. Do tego dobry serwis analiz medycznych od ręki.
Rozumiem Pelle teraz po co ta kolacja w Twoim i nowo poznanej wykonaniu.
Masz ze sobą magiczny kuferek, pobierasz swojej ofierze krew, przekazujesz kurierowi na skuterku, po czym wracasz do sałatki z fety i rukoli, gdy będziecie przy chianti, dostawca pizzy wręcza Ci wyniki badań...
Co to chorób. Możesz złapać aids idąc oddać krew razem z wybranką żeby się upewnić, że nie macie AIDS. Zabawne jest jak życie jest przewrotne. Np nie paliłem/ nie jarałem przez całe życie a rok temu samoistnie zapadło mi się płuco. No i głupia sprawa bo nawet se nie poużywał człowiek a diagnoza jak u 70 latka z rozedmą :D
Sex i choroby idą ręka w rękę. Powinni to pisać na ulotkach i dodawać za każdym razem jak się decydujesz na bzykanie. A tak na serio to chyba wyrażamy zgodę na "zagrożenia". Skoro jest się na tyle dużym chłopcem żeby wsadzać komuś rękę do majtek to jest się na tyle dużym żeby wiedzieć, że ta ręka może "zwiędnąć".
Osobiście to wolę złoty środek. Życie to nie jest "jebanie się" na czas.
Eeeeetam! Gdybym wsiadając do auta bał się, że zginę. To musiałbym chodzić pieszo. 👋😉
Myślę, że przed trzeba się trochę poznać by przejść do wymiany płynów ustrojowych, możesz się czegoś dowiedzieć o ile umiesz pytać.
Mądra dziewczyna nie pozwoli Ci wsadzić paluchow w cipe bo cholera wie w co wcześniej je wkladaleś jak również nie wypuści łysego msciciela między uda bez pelerynki, 😋😂
Jakie trzeba poznać? Dopiero co wyżej pisałeś cyt.
" Jak laska nie przejawia aktywności w tej dziedzinie na 1 spotkaniu to nie ma drugiego".
Jakiś mało konsekwentny jesteś w poglądach ;-).
Zdecyduj się czy najpierw myślisz, a potem bzykasz czy odwrotnie ;-)
Tak rozumiem,ze w tej grupie tak samo cicho jak na cmentarzu. A były takie tematy poważne i ciekawe. Nie ma komu tego kontynuować?
No proszę, do krytyki to pierwsza. A sama coś dziewczyno zaproponuj jeśli tak Tobie cisza przeszkadza...
Sneer ma rację! Tutaj nie jest tylko czytelnia. Tutaj przede wszystkim jest klub dyskusyjny.
A ja miałbym Irko do Ciebie pytanie dotyczące Twojego miasta...
Pytaj Sneer..
Do krytyki? Przykro ze od razu taka reakcja. Tak tylko zapytałam bez kropli krytyki. I miałam tylko dobre intencje😳 już po takim odbiorze lepiej dalej będę milczyc. Dziękuję
Dziewczyno, to jest grupa dyskusyjna i tu się broni swoich racji nawet jak wszyscy są przeciw Tobie, a nie się obraża czy strzela fochy. Gdybym ja miał takie podejście to po jednym komentarzu Miry musiałbym sobie żyły podciąć czy popełnić seppuku. A jakoś żyję i mam się dobrze. Ale najlepiej po jednym zdaniu wycofać się z podkulonym ogonem. Stać Cie Marlena na więcej tylko uwierz w to zamiast się mazgaić. A takich z dobrymi intencjami to już trochę było i świat na tych ich intencjach za dobrze nie wyszedł. Ale koniec trucia. O czym Marleno chciałaś pogadać?
A wracając do Ciebie Irko, to ostatnio wpadła mi w ręce książka Remigiusza Mroza i on jej akcję osadził właśnie w Twoim mieście, w Opolu. I tak z ciekawości chciałem sprawdzić czy te miejsca, o których on pisze to fikcja czy też one rzeczywiście istniały lub istnieją. No to lecimy. Ulica Ozimska (dawna Malapaner Strasse) prowadzi od Suchego Boru w kierunku Śródmieścia. Uluca Plebiscytowa to dawna Koenigs Strasse. Na ulicy Krakowskiej (Krakauer Strasse) kiedyś był Hotel Forms, a teraz jest tam fontanna przy filharmonii. Z okna tego hotelu było widać kawiarnię Konditorei Gebel, a obecnie jest tam kawiarnia Dolce Vita. Na Placu Daszyńskiego (Friedrichsplatz, a za komuny ulica Thalmanna) mieści się szkoła podstawowa. Grunwaldzka to dawna Sedan Strasse, a Kolejowa to Schnieber Strasse. Kościół Na Górce to Bergelkirche. Kościuszki to dawna Moltke Strasse. A Kołłątaja to Bismarck Strasse i jest tam słynny bar Pierożek tłumnie odwiedzany przez artystów śpiewających na festiwalu w Opolu. Nikolai Strasse to obecnie Książąt Opolskich, niedaleko Rynku. Na ulicy Rybackiej (Fischer Strasse) jest stacja gazowa i Kościół Chrystusowy, a po drugiej stronie są peerelowskie bloki, a przed wojną była tam Villa Ronge w stylu podmiejskich dworków. Na Piastowskiej (Hafen Strasse) kiedyś był lokal Eiskeller, w którym w 32 roku przemawiał Adolf, a obecnie jest tam Instytut Śląski. Na Rynku jest pub Maska, przed wojną był tam salon fryzjerski i sklep odzieżowy. Ile w tym prawdy, orientujesz się Irko?
Remigiusz Mróz to opolanin. Wszystkie nazwy ulic i miejsc, są jak najbardziej prawdziwe i aktualne. Codziennie je prawie mijam i chodzę po tych ulicach. Bar Pierożek jest naprzeciwko przystanku, z którego odjeżdżam do domu, o ile nie jadę samochodem z mężem. Nawet nie wiedziałam, jak te wszystkie miejsca nazywały się za czasów niemieckich, ale jest tak jak opisujesz. Z "Maską", mój mąż ma miłe wspomnienia, to właśnie to miejsce z historii o skrzypcach....Ty wiesz o czym piszę. Tak więc potwierdzam Sneer. Wszystkie miejsca są jak najbardziej aktualne.
Tak, wiem o czym piszesz. Inna na Twoim miejscu uprawiałaby tu lans jaka to ona nie jest, a Ty nie potrzebujesz rozgłosu i o tym jakie masz wielkie serce wiem tylko ja. Inni niech żałują, że nie znają Ciebie od tej strony. Ja trochę Cie poznałem i dla mnie jesteś tu number one i poczytuje to sobie za zaszczyt, że mogę się uważać za Twojego przyjaciela. Co prawda tylko wirtualnego, ale dobre i to. A wracając do Mroza to jego powieść to coś pośredniego między fantastyką, a historią alternatywną. Ja lubię oba te gatunki, więc z przyjemnością to przeczytałem. I ciekawiły mnie te miejsca, czy one są autentyczne. Bo cała historia jest absolutną fikcją, główna bohaterka przenosi się w czasie do roku 1931. Ale widzę, że Mróz nie pokpił sprawy i przyłożył się do tej książki. Ja tam trafiłem tylko na jeden rażący błąd, ale właśnie byłem ciekawy tej topografii Opola czy to też fikcja prawdziwe miejsca. Dzięki Irko za wyjaśnienie...
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.