Czy próbowaliście w trakcie spotkania z inną parą sexu z wymianą w oddzielnych pokojach? Jakie były Wasze odczucia po?
Też już było,hehe.
A tak poważnie. Jakoś sobie tego nie wyobrażamy. Albo razem albo wcale - u nas taka zasada panuje. Rozmawialiśmy o czymś takim i wydaje mi się,że jeśli są to cztery obce osoby to nie ma sprawy. Ale jeśli są to dwa kochające się małżeństwa (pary) to mogłyby dziwne spięcia powstać. Choć nie powiem,że nie poczytałbym opinii ludzi,którzy w taki sposób się bawili.
Ale czy to jeszcze była zabawa ?
Jak zabawa to zabawa ale razem ,osobno to raczej dziwne-ale co kto lubi to jego sprawa.
rety lysy1 co my dziś tacy z Tobą zgodni.. muszę Cie znowu poprzeć... u nas tez taka zasada... możemy się rżnąć jak króliki, ale jesteśmy koło siebie.. po pierwsze kreci mnie jak Andy mówi innemu pieprz ja.. no wypieprz... po dwa Andy lubi patrzeć jak inny mnie dobrze dupczy... po trzy ja lubię też bawić się panią... po cztery przecież nie będzie biegał z pokoju do pokoju żebym dostała drugiego bata.. :/ hihiih
Mola
Pewna para zaproponowała taki rodzaj "zabawy". Na szczęście przed, więc mogliśmy zastanowić się bez nacisków. Jednak nie zdecydowaliśmy się na taką odmianę, stwierdziliśmy, że to już niesamowicie intymne doświadczenie zostawiające trochę inne wspomnienia niż te na jakich by nam zależało.
Ja wolalbym z wymiana w piwnicy i na strychu. Pokoje mnie nie podniecaja ;-/
tiagooo... popłakałam się ze śmiechu na twój koment... kurde jesteś kontrowersyjny ale i błyskotliwy... niektóre twoje wypowiedzi są nawet zabawne... heheh
Mola
Ja próbowałem z żoną i innym małżeństewm...
to juz troche dziwnie ... calkowity brak kontroli - chyba konieczne jest wielkie zaufanie
Do przedmówcy. Niby co chcesz kontrolować ? Czy to żeby twojej kobiecie nie było za dobrze ? Raz zrobiliśmy eksperyment w osobnych pokojach, było jakoś dziwnie,jedni drugich nasłuchiwali i po chwili zeszliśmy się razem.
czy ja wiem czy dziwne, my od tego zaczęliśmy i nie było niedomówień z której kolwiek strony, wymiana wrażeń była później, teraz zdecydowanie wolimy razem na kupę hehe
A.K.
(ona)..ha ! nie rozumiem co "innego" może się dziać na kupie i w innym pokoju.. że co..? że osobno to ona niby go "przytuli"?? heł..?? i jeśli tak,to da się tak..?? pójście "na stronę " to niby będzie dla was jakimś rodzajem SM..?? :/ niebywałe.. :/
dyskryminacja kawalerek....
fakt, kuchnia to nie pokój...
my kiedyś próbowaliśmy każdego pomieszczenia w domu :), a tak poważniej ale nie za poważnie . ..... zaczynaliśmy od rżnięcia się jak króliki (cyt. Molę :)) potem było tak, że w rożnych pomieszczeniach z wymianą i bez a potem poszliśmy spać już każda para (wymieniona) w rożnych pokojach a rano wspólna kawa, śniadanie, spacer a wieczorem ..... ;)
W sumie całkiem interesujący pomysł..... :)))
my lubimy wszystko ale pod jednym dachem :)
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.