eee snowman juz wcześniej ustalilismy ze 3 pokolenia to minimum ... przecież to wiadomo ze wczesniej nie damy rady ... co wiecej ...3 pokolenia to plan bardzo (podkreslam) bardzo optymistyczny ...
ratman... oczywiście nie wszyscy "uciekają" dużo osób znam ktore wyjechały ... wracały ... znowu jechały ... ale jest różnica miedzy ..robieniem kariery i zdobywaniem doświadczenia ... a ucieczką przed swoją nieudolnościa tutaj... oczywiście temat rzeka i nie starczy postów zeby go dokładnie opisać ... moze kiedyś bedziemy mieli okazje pogadać ... a nie popisać ... :)
szkoda ze ja nie widze co napisał tyer...czuje sie dyskryminowany :)
spóźniłeś się po prostu, ale jak pogadasz z dziadkiem......
poza tym, szczerze myślę, że ukrycie tego było niepotrzebne
ratman.. doskonale sie nadaje na przerywnik..
PP nic nie straiłeś.. dwa razy mi sie tekst wkleił.. ;)
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO z Okazji 25 rocznicy ............................ znowu mamy temat!
Nowe NUZEUM pamieci STANU WOJENNEGO!
Tworzenie nowej HISTERII !!! Tak HISTERII bo inaczej tego nazwać nie można!
Wypowiadają sie ludzie z bardzo dobrą PAMIĘCIĄ! Super! miał 1,5 roku i pamieta jak "zomole" bili jego tatusia!
Jak tatuś z mamusią grzali się przy "koksiakach"...
"KOSIAKI" były przed Stanem Wojennym, /dla nie pamietających/ ogłoszono go z 12 na 13 grudnia 1981r a przymierzano się od marca 1980 a później sierpnia 1980r. i te słynne "koksiaki" stały dalej kiedy już nie byo Stanu Wojennego i ludzie grzali się w mroźne dni i noce czekając na autobus czy tramwaj! A teraz robi się z tego symbol "Stanu Wojennego" ........ Zastanawia mnie w tym wszystkim to, dlaczego nikomu nie przyjdzie do głowy aby powiedzieć PRAWDĘ o wszystkim! O jednej i drugiej stronie tej barykady.
Za chwilke mamy 16 grudnia ......... nastepna rocznica /tragiczna/ bo każda śmierć jest zła, jaka by ona nie była!
Ale też nikt nie ma zamiaru powiedzieć jak to wsztko wyglądało naprawdę! .... No ale... tak się tworzy HISTORIĘ!
sex - nie gorączkuj się tak, bo i niby po co?
prawdę, a i jeszcze pewnie niepełną, o stanie wojennym poznamy za może jakie następnych 25 lat, choć biorąc pod uwagę skalę manipulacji historią, jakiej dopuszcza się dokłądnie każda ekipa rządząca, to i tych 25 lat może być za mało
mnie tam - czy się to komu podoba, czy nie - stan wojenny kojarzy się i zawsze będzie się kojarzył z ryczącym bachorem, bo nie było "oba-dż" (załogi G - serial taki rysunkowy w tele-s-ranku leciał wtedy), szukaniem przyczyny, dla której w telewizorze tylko śnieg, szumy i trzaski - od samego telewizora po antenę na dachu (na szczęście nie kazały mi na niego wchodzić, po śniegu było od cholery i mróz pieroński); uczuciem, żem się nagle obudził w jakimś wyjątkowo surrealistycznym śnie a potem konsekwentnym olewaniem tego, co się wokół działo przejawiającym się między innemi lekceważeniem godziny policyjnej - mimo, żem się musiał skuli konieczności dojechania do roboty na 7:30 do wiejskiej szkoły, która znajdowała się o 66 kaem od Gdańska, do końca obowiązywania tejże nie dorobiłem się przepustki; miałem taką jedynie na dojazd na Śląsk na pogrzeb babci - z tym, że niby obowiązywała ona na jedno miasto, a ja się pałętałem po kilku co najmniej; beztroskim przechowywaniem kumpla ze studiów, którego w rodzinnym Elbingu, a także i na uczelni ostro poszukiwała ubecja, a potem - kiedy ruszył dalej - całkiem sporej torby bibuły - póki się po nią ktoś zupełnie inny nie zgłosił; otwartym czytywaniem tejże bibuły w SKM (inny kolega ze studiów zarobił 12 lat za garść ulotek); szwendaniem się w stanie wskazującym na spożycie i najaranie w okolicach 2giej nad ranem w 2gi dzień świąt '81 itd.
oczywiście były i gonitwy z zomolami, były wiece pod Sobieskim, strajki na uczelni - ale te to już przerabiałem jako obserwator i wspierający, bom na ostatnim roku już pracował, zadymy - nieodmiennie - koło dworca itp., ale wszystko to jednak przyćmiewało poczucie totalnego absurdu wojny polsko-polskiej - się martyrologię odwala, a mało kto się przyznaje, że w ten właśnie sposób na to wszystko, co się działo, patrzył
a koksiaki to ja pamiętam jeszcze z lat 60tych, jak była ta superzima stulecia w 67 bodaj, to nie było przystanku, na którym by nie stały, a i później zresztą też - przy okazji każdej ostrzejszej zimy - się (przynajmniej na Śląsku) pojawiali
i temu małolatu, co to go wspominasz, że mamusię z tatusiem przy koksowniku pamięta, się coś musiało popitolić ostro, bo jak raz za stanu wojennego to tylko zomole, milicja i żołnierze się przy nich podgrzewali
pamiętam zresztą jak to wieszali psi na prof. Kocie, który akurat przyjechał na kongres intelektualistów i na szczęście zdążył wyjechać, nim go za dupę wzięli, któren jeden się wyraził, że żołnierze grzejący się przy nich wyglądają jak rzymskie kurwy - ależ to był skandal, ależ się zapluwali - że jakże to? jaki z niego Polak, że żołnierzy do kurwów rzymskich porównuje
i tak dalej
takich tragikomicznych scenek z wojny polsko-jaruzelskiej to sporo w pamięci mam i jakoś przyćmiewają one szturmy na Stocznię czy mord w Wujku - jasne, że się ręce w pięści z bezsilnej wściekłości zaciskały, ale - mimo wszystko i biorąc pod uwagę żonę z dzieckiem na utrzymaniu - trzeba było po prostu żyć, choć to się może jakiemu idealiście w pale nie mieścić ;)
a to życie swoją ścieżką przypominało straszny sen idioty
tak tak najlepiejj się wyżygac śmiechu warte co ajkieś pierdolone debile się dorwą do władzy to chcą robić cos innego jak tak dalej bedzie szło to nigdy nie bedzie w Pl dobrze bo wszytscy gdybają co by było gdyby............... a nie co bedzie jutro.
jutro? w szerokim znaczeniu potworny katz, że znowu parę lat się poszło pitolić via para w gwizdek
teraz to się wkurzyłam!!
{link=http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=7973}
hihihi fajne:) biedacy............................
no bidoki straszne, żebraki prawie
aż się ich losem wzruszyłem
chiba sobie pójdę popłakać gdzie w kąciku...
a - kurwa! - nauczyciel-stażysta na rękę dostaje okolice 6 stów! nie, oczki was nie mylą - sześciuset złotych rodzimych nowych
egzaminator w państwowej kumisji egzaminacyjnej za circa 100 prac maturalnych dostaje 1.000 pln minus podatek - znaczy za poprawienie jednej pracy wychodzi mniej niż 10 pln
i tak dalej
i ten faszystowski chuj Giertych śmie twierdzić, że nie jesteśmy państwem polycyjnym, bo nauczyciel wyciąga więcej od polycjanta
zgadza się - ale mianowany i z przynajmniej 10-letnim stażem
Kogo to wkurza???
A tym bardziej obchodzi???
Demokracja.....tfu....
tralalala snowman.. to wstyd by policjant zarabiał tak marną kase.. nauczyciele oczywiście swoją drogą ale oni nie narażają życia ( oczywiście zaraz ktoś inteligentny zrobi wywód jacy to policjanci są Be i w ogóle Hwdp pozdro elo mroczny ziom )
gdyby .................nie brały w łapę miliardów rocznie za mandaty mieli by na podwyżki może pytanko znacie policjanta który nie bierze:>?
teyr w dzisiajszych czasach nikt nikogo nie zmusza, żeby był policjantem.... więc jeżeli "żyja na skraju ubóstwa i na kredytach" i za marne grosze narażaja swoje życie, to niech odejdą z Policji zi znajdą sobie inną robotę i nie trują dupy.... Dlaczego tego nie robią??
tia tia nienasycona a ostatnio jak był nabór to na jedno miejsce było chętnych 10 i wszytscy chcieli zostać żebrakami:D
Najbardziej żebraczym zawodem świata (oprócz żebraków) jest bycie lekarzem... To jakby jest wpisane w etyke tego zawodu. Nieprawdaz?
nienasycona.. w takim razie w ogóle po co ktoś wspominał o nauczycielach? przecież nikt nie zmusza nauczycieli do bycia nauczycielami..niech odejdą i nie trują dupy co to w ogóle za rozumowanie...
Bialy992 nigdy nie dawałem w łape a pare razy puścili mnie bez mandatu.. to też są zwyczajni myślący ludzie...
a ja zawsze daje...rozmowa sie wtedy o wiele lepiej klei...
nio właśnie ale gdyby mandaty by;ly norma;lne a nie że mi wyjedzi ejakiś fiu że " no to bedzi ez 500zł
" to wolę zapłącić 50 czy 100 niż dawać im połowe w łapę
Biały992 ........ znam bardzo dużo takich policjantów! mało tego to ze bierze 1 /słownie jeden/ nie oznacza ze biorą wszyscy! To tak jak idzie ulicą pijana "kobiete" i wszystkie oczy są na nia skierowane i teksty typu: Ale te baby piją" - podoba Ci sie to? bo mnie nie i to samo dotyczy wszystkich ludzi i wszystkich zawodów! ;)
teyr - żeby polycjant mógł zostać polycjantem i się narażać, to posampierw musi - mimo wszystko - jaką szkołę skończyć, bo jako analfabeta nie mógłby nawet nikogo wylegitymować, nieprawdaż?
a jeśli o to narażanie życia i zdrowia chodzi, to ciekawe, w którym zawodzie jest większy % cierpiących na choroby zawodowe
stawiam na nauczycielstwo
biały - ostatnio, znaczy w tym roku było przy naborze przeciętnie 1 na 1, ale byli i regiony, że i mniej wypadało
jakbyśmy do sprawy budżetówki nie podchodzili, to i tak zawsze wyjdzie na to, że koncertowo dostaje w dupę, bo płace marne, a wymagania wielkie i jakoś żadna dotychczasowa ekipa nie kwapiła się, by ten stan zmienić i idę o zakład, że i dalej tak będzie
i tu właśnie wyłuszczyłeś dlaczego tak wielu (nie mylić ze słowem wszyscy) jest chętnych do "{b}współpracy{/b}"
śnięta racja, panie kolego...
za wojny polsko-jaruzelskiej kusili mię kursem na derekcje szkolne za drobne skurwienie się w postaci zapisania się do pezetpeeru (i nie mam tu na myśli Polskiego Związku Piłki Ręcznej)
jestem ciekawy co bez policjantów byście zrobili ... oj jestem ciekawy... a swoją drogą czy ktoryś z tak wielkich krytyków policji pracował w budżetówce??... a moze ktoryś z rozmawiających wie co to "powołanie" i chęć (ujme to lakonicznie) łapać przestępców żeby innym było lepiej... nawet nie wiecie co macie dzieki policji ... nawet tego nie rozumiecie wiec jakim cudem mozecie to widziec... jeden dzień bez nich i drodzy krytykanci byście ryczeli w koncie i chcieli wracać do mamy... gwarantuje
a ja daje łapówki policjantom... bo wole jemu dać 50 i 100zł niz wpłacić do budżetu państwa 200zł dająć łapówkę policjantowi mam pewność że otrzyma to osoba ktora nie zmarnuje tych pieniędzy.. ponadto lubie pomagac szczególnie kolegom z resortu...
a teraz dowcip tytuł to "polska rzeczywistość" - nie zrażajacie sie długością ..warto doczytać :))
Jarosław Kaczyński zginął w tragicznym wypadku. Jest przyjęty w niebie przez Św. Piotra, który rzekł :
- "Witamy ! Ale najpierw musimy załatwić drobny problem... Tak rzadko widujemy tu premierów, że nie jesteśmy pewni, co mamy z Tobą zrobić. Szef chce, żebyś spędził jeden dzień w piekle i jeden dzień w niebie. Potem musisz wybrać miejsce, w którymbędziesz chciał
spędzić wieczność."
- "Ależ ja już zdecydowałem, chcę zostać w niebie"
- "Żałuję, ale mamy swój regulamin."
Św. Piotr prowadzi Jarosława do windy, która wiezie go do piekła. Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się na znakomitym, zielonym polu
golfowym. Słońce świeci na bezchmurnym niebie i jest łagodne 25°C. W dali rysuje się wspaniały pawilon klubowy. Przed budynkiem jest jego ojciec, ksiądz Rydzyk i premier Jan Olszewski. Jest tu także znaczna część prawicy. Wszystkie te piękne postacie zabawiają się,
szczęśliwi, ubrani elegancko, choć swobodnie (Dior, Versace, Armani, etc.). Podążają na jego spotkanie, ściskają go serdecznie i
rozpoczynają się wspomnienia z przeszłości i homeryckie debaty (ha! ha!). Zagrali przyjacielską partię golfa, potem zjedli wystawny obiad
z kawiorem i homarem. Diabeł oferuje także lody...
- "Wypij jeszcze Margheritę i wypocznij sobie, Jarku"
- "Och, no ... , nie mogę pić, złożyłem przysięgę"- wszystko co chcesz bez obawy. Od tej chwili będzie tylko coraz lepiej !"
Kaczyński wypija swój koktajl i zaczyna nabierać przekonania, że diabeł nie jest tak straszny, jak go malują. Jest grzeczny, opowiada niezłe kawały, lubi zabawne sytuacje itd. Bawili się tak dobrze, że nawet nie zauważyli kiedy minął im czas... W końcu nadeszła godzina odejścia. Wszyscy przyjaciele uścisnęli go.
Kaczyński wsiadł do windy wiodącej do nieba.
Święty Piotr oczekiwał go przy wyjściu.
- "Teraz pora na wizytę w niebie" - rzekł mu staruszek, otwierając mu drzwi do raju. Przez 24 godziny Kaczyński miał przebywać z
Turowiczem, Giedrojciem, Szczepańskim, Kisielewskim, całym bractwem życzliwych i madrych ludzi przechadzających się po Polach
Elizejskich, rozprawiających na tematy znacznie ciekawsze niż pieniądze i traktujących się z kurtuazją.
Żadnego złego zagrania ani świńskiego kawału; żadnego zachwycającego pawilonu klubowego, tylko zwykła jadłodajnia, brzozy, sosny ...
Jako że ludzie ci nie należeli do bogaczy, nie znalazł tu nikogo dobrze znanego, nikt też w nim nie rozpoznał ważnej osobistości ani kogoś wyjątkowego.
Gorzej ! Jezus był tu kimś w rodzaju hippisa, osobą nieodpowiedzialną, która wciąż mówi tylko o "wieczystym pokoju" i powtarza w nieskończoność komunały bez wyrazu :
- "Wygnać przekupniów ze Świątyni",
-"Trudniej będzie bogaczowi wejść do mojego królestwa, niż wielbłądowi przejść przez ucho igielne" itd. Gdy dzień skończył
się, Święty Piotr wrócił ...
- "No, Jarosławie, teraz musisz wybrać."
Kaczyński zastanowił się przez minutę i odrzekł :
- "Nigdy nie przypuszczałem, że dokonam podobnego wyboru. Ech,dobra. Stwierdzam, że niebo jest ok ale jestem przekonany, że będę czuł się znacznie swobodniejszy w piekle, wśród moich przyjaciół."
Święty Piotr odprowadził go aż do windy i Jarosław Kaczyński zjechał znowu do piekła . Gdy drzwi otworzyły się, znalazł się w
środku wielkiej równiny,wypalonej i pustej, pokrytej toksycznymi wylewami i odpadkami przemysłowymi. Z przerażeniem dostrzegł
wszystkich swoich przyjaciół na kolanach, powiązanych wzajemnie łańcuchami, którzy zbierali śmieci, aby je wrzucać do wielkich,
czarnych worów. Stękali z bólu, zanosili skargi na swoje tortury; ręce i twarze mieli czarne od brudu. Diabeł zbliżył s! ię, obej
mując go za ramiona swoją włochatą i śmierdzącą łapą.
- "Nie rozumiem - bełkotał Kaczyński w stanie szoku - wczoraj, było tu pole golfowe i pawilon klubowy. Jedliśmy kawior i homara i podpiliśmy sobie wesoło. Podskakiwaliśmy jak zające i bawiliśmy się
świetnie ...Teraz widzę tylko pustynię wypełnioną nieczystościami i wszyscy mają wygląd żałosny." Diabeł spojrzał na niego, uśmiechnął
się i szepnął do ucha :
- "Wczoraj mieliśmy tu kampanię wyborczą; dzisiaj zagłosowałeś na nas !!!!
No ok wszytsko pięknie ale czy w dzisiejszych czasam ktoś komuś coć nakazuje ??? Może i masz racje że byłby burdelik bez policji a jak by nie było elektryków to ... a jak by nie było ludzi od wywożeni anieczystości to ...... kazdy zawód jest potrzebny i nie da się bez niego żyć mniej czy wiecej mnie osobiście wkurza że nik nikomu nie nakazuje ale za 2 miesiące po po przyjeciu jest strajk.
Snow mojej .............................................. nie bede pisał pokrewieństwa ale startowała ostatnio do policji w katowicach i było 11 osób na 1 miejsce .
policja...a może inaczej...milicja...to miała szacunek za tzw.komuny...nie było gadania pałą po dupie i był porządek,a dziś?stoją z suszarkami po krzakach,małolata im nie wolno potrzepać,wypłata tyle co kot napłakał..wcale im sie nie dziwie że biorą..prawko mam od 87..nigdy nawet złotówki nie zapłaciłem.........mandatu...
małe niezrozumienie - krytyka nie leciała po polycji, ale po układzie, przeważnie płacowym
ale to szczegół
jeśli zaś o powołanie i budżetówkę chodzi - to i owszem, ale jak długo można? zatem kiedy tylko się mię trafiła okazja na pracę za godziwą kasę na jednym etacie (jako belfer rypałem dwa, nie licząc korepetycji), to się natychmiast przesiadłem
i to z najczystszym sumieniem
a że powołanie bynajmniej nie było złudzeniem może zaświadczyć fakt, że w dwa lata po moim odejściu uczniowie obwołali mię najlepszym belfrem w plebiscycie ogłoszonym z okazji dnia nauczyciela :)
oczywiście wyniki zostały uieważnione, oficjalnie ze względów formalnych, a nieoficjalnie - jak mię donieśli koleżanki-belerki - skuli tego, że "pewniaczki" szlag na tę okoliczność trafił
to się nazywa satysfakcja, co nie?
2321 - tuszę, że skoro nie zapłaciłeś złotówki mandatu, to dałeś niejedną w łapę ;)
snow gratulacje:))
i to jest bardzo bolesne
A słyszeliście że od 2010 jednym z przedmiotów maturalnych ma być religia? Romuś to załatwił. Ja osobiście proponuje jeszcze WF i wychowanie sexualne ewentualnie robutki ręczne. Powinien stworzyć jeszcze pare dodatkowych przedmiotów w podstawówkach np. emigracje masową - jak odnaleźć sie po 18 urodzinach albo idiotologie - na kogo głosować w następnych wyborach
czemu nie religia to dobry temat ale zgopdznie z konstytucja powinna być jeżeli ktoś sobie zażyczy każda religia.
psssssssssssssss. co za kurwa matoł z tego giertycha :D
bo wykupił sobie opcje mózgowstrzymywacza na którą politycy mają spory upust :)
on akurat nie musiał, bo to wyjątkowo zakuty łeb - wystarczy spojrzeć
morda taka, że się w 14calowym telewizorze nie mieści...
no oczywiscie snow...wracając do tzw./dawania/....jasne że dałem..o tym wszak mówie...ale zamiast zapłacić 200...dałem 100...obie strony były zadowolnione.....
Ty czynniku korupcjogenny!
ładnie to tak korumpować funkcjonariuszy państwowych na służbie?! i jeszcze się do tego z dumą przyznawać?!
a tam zaraz z dumą...wcale nie...a po cholere mam do gminy płacic?w myśl przysłowia.......wilk syty i owca cała..
każde Twoje 100 zł w kasie gminy to jedna dziura w chodniku mniej! Ty sobku! myślisz, że każdy jeździ autem i nikt nie skręca nóg na dziurawych chodnikach?!
oto prawdziwie obywatelska postawa ;)
a widzisz i tu się mylisz.....kazda moja 100...to drzwi do nowego domu naszego złodzieja burmistrza...niestety ale taka jest prawda...nakradł ile sie dało ,a teraz wyporowadza się do Kraka.
a wyrwij chwasta!
zawsze można porozmawiać jako życzliwy np: z urzędem skarbowym............
ratman ... to pogadaj jeszcze z ZUS-em oni też ładnie kasują ;)
3,5 mln zł chce wydać Kancelaria Prezydenta na remont pałacowej fontanny, prawie drugie tyle na chodniki i lepszy system ochrony, informuje "Metro". - Trzeba poprawić prestiż gmachu i jego wygląd - uznała ekipa Lecha Kaczyńskiego.
Raptem rok temu - między wyprowadzką Aleksandra Kwaśniewskiego a zamieszkaniem Lecha Kaczyńskiego - pałac przeszedł generalny remont. Prace pochłonęły 6,7 mln zł. Najwyraźniej przez ten czas gmach popadł w ruinę, bo za podobną kwotę - 6,6 mln zł - zaplanowano kolejny lifting prezydenckiej siedziby.
Na co pójdą pieniądze? - W znacznej części będą to wydatki na remonty związane z eksploatacją budynków - mówi Marcin Rosołowski z Kancelarii Prezydenta. Ale nie tylko. Choć plan remontów czeka jeszcze na zatwierdzenie, to w pierwszej kolejności przebudowana zostanie przypałacowa fontanna. Wokół niej położona ma być nowa kostka chodnikowa, a na jezdniach wylany asfalt. Całość za blisko 3,5 mln zł. Co jeszcze? - W pałacu zostanie odmalowany korytarz na pierwszym piętrze wraz z holem. Za milion złotych - przybliża pracownik pałacu.
To nie koniec wydatków. Prezydent planuje wprowadzić nowe zabezpieczenia. W tym roku za ok. 600 tys. zł przygotowana zostanie dokumentacja unowocześnienia systemów alarmowych. Po jej opracowaniu za ponad pół miliona złotych Kancelaria zamierza kupić nowe bramki pirotechniczne oraz przenośny detektor materiałów wybuchowych. Lech Kaczyński uznał też, że inwestycji wymaga jego rezydencja w Lucieniu. Niezbędna okazała się nowoczesna sala konferencyjna, której koszty budowy oszacowano na milion złotych.
To jest program tanie państwo IV RP :)
trzeba było nie głosować na tego idiotę w dwóch odsłonach :> a teraz niech mnie BOR zatrzyma bo źle sie wyraziłem o pozal sie boze prezydencie naszej ojczyzny... tak jak tego kolesia co to napisał ze go otruje ... zostałby bohaterem normalnie narodowym:)):))
z dumą mogę powiedzieć, że na nich nie głosowałem, ale co to dało ...
wczoraj oglądałem debatę i np kancelaria premiera ma o 23 % wieksze wydatki niż w zaszłym roku
ale cóż oni jak to mówili maja super ludzi w swojej szeregach a tu się jeszzce okazuje że nawet nie maja jednego dobrego na prezesa NBP no chyba że marcinkiewicz bo on się zna na wszystkim no i przeciez taki lubiqany przez wszytskich.
a najgorsze to jest to że pojeby z LPR czyli głownie giertych pomimo iż wszyscy ekonomiści mówią że i marcinkiewicz i skrzypekl to żli kandydaci to jak znam życie giertych wymusi swoją kaskę na podwyżki nauczycieli i bedzimey mieli osobe niekompetętną i w dodatu duupoliza kaczyńskiego.
nikt na niego nie głosował ... to ewenement...
a musieli zrobic remont w "białym domu" naszego prezydenta...
kibel za wysoko
klamki za wysoko
zlewy za wysoko
prześwity w drzwiach za małe
lodówka za mała
kuchania za mała
lustra za słabe i pekały za kazdym razem jak zona sie gapiła w swoje odbicie
łóżko za prostokatne i sie "sturliwał" (ale słowo:))) na podłoge
za mało czujników ruchu (przeciez kazdy chce zabic prezydenta - paranoik)
i trzeba jeszcze drutem kolczastym otoczyc dom... nigdy nic nie wiadomo
...a to wszystko kosztuje ... w koncu on tam bedzie 4 zasrane lata siedział
ech 4 a moze i więcej ...
oto i kolejny cud nad wisłą...
bankiem centralnym ma zarządzać ktoś kto nie ma komplenie jakiegokolwiek pojęcia na temat makro i mikroekonomii oraz monetaryzmu.....
po prostu łelkam tu de dżangoł....
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.