przyszlosc Polski jest pod jednym wzgledem jasna.......zostanie odwiedzona(nawiedzona?) przez mlodych swingersow niebawem
Swingersów u nas dość.....
Poślemy do ruskich...:-D
i objawiła się nasza polska gościnność:P
morgot...po staropolsku ugoszczę....wy....m
a potem.....dalej...w końcu to swingers...:-)
wy...m?? nie łapie
on sam nie wie o co mu chodzi.... tak napisal bo potrzebe nagla odczul wyrazenia publicznie swoich odczuc i zyciowych przemyslen...nie wyszlo zdarza sie
wyprawiem...po staropolsku....mlodziswingersi
Życiowe....dobre słowo....jeśli o was chodzi...
mimo to pozdrawiam...:-)
Ja na temat: ...Polska nie ma przyszlosci (a jesli to chu...a)!
... i odezwał się znawca, do kuśwy nędzy!
skąd się tacy biorą?! :>
schulz jakis argument czy tylko tak sobie piszesz??... swoją droga jestem ciekaw jak szybko wrócisz do polski jak niemcy cie kopna w tyłek... a wierz ze to kwestia czasu ... i wówczas przyjedzieszi bedziesz liczył na pomoc swojego kraju ... nie uwazasz ze to załosne?? ale mniejsza o to ... daj mi argument na to ze przyszłośc polski jest zła... chętnie poczekam
co do tego ze polska nie ma przyszlosci...
oczywiscie ze ma, kazdy kraj ma jakas przyszlosc a od nas samych zalezy jaka ona bedzie.w koncu to my (na obecna chwile wy) budujemy ta polske.niestety polska ma przed soba jeszcze dluga droge aby mozna bylo tu zyc spokojnie, bez obaw o przyszlosc.z mojego punktu widzenia poglebia sie przepasc miedzy ludzmi bogatymi a ubogimi, klasa srednia wymiera.z zalem patrze jak moi dawni przyjaciele z "podworka" popadaja w nedze...musza liczyc kazdy grosz i zastanawiac sie czy im wystarczy na wszystko co niezbedne.przykre to jest i chyba dlatego zdecydowalem sie na zycie w innym kraju.w kraju w ktorym nie ma juz tak zwanego "reichu" ale nadal wystarczy ze pracuje jedna osoba w rodzinie.mam nadzieje ze i w polsce tak bedzie.tylko kiedy...
polskie prawo musi sie jeszcze zmienic.
prosty przyklad, zakladanie firm jednoosobowych.jest to bardzo skomplikowane a nasz ukochany ZUS nie da nam odetchnac, juz od samego poczatku prosi o przedplate... czy to nie jest dziwne?? jeszcze czlowiek nie zacznie zarabiac a juz musi placic ciezkie pieniadze.w niemczech zalatwilem wszystko jednego dnia i nikt ode mnie centa nie wzial przez rok.w tej chwili z zalem place niemieckie podatki i zastanawiam sie czemu nie pozwolili mi placic tych podatkow w polsce??
owszem, nikt nie powiedzial ze mi nie wolno, ale bylo to tak skomplikowane i chyba nawet zbyt trudne dla samych pracownikow ZUS ze nikt nie potrafil wytlumaczyc jak to ma wszystko dzialac.
dlatego dalej pracuje jako jednoosobowa firma w niemczech i zastanawiam sie co z ta nasza polska dalej bedzie, kiedy bedzie na tyle normalnie ze zechce do niej wrocic...
schulz ... jak to SCHULZ !
Nic innego zniemczony polaczek nie potrafi....
chopie kup sie szokolada w aldiku i idź sie potym na brateringi! ;)
nails - i taka jest różnica między Tobą a schulzem :)
potrafisz to zgłębić delikatnie i z argumentami... ale co niektórzy - wywalić tekst o "chu... przyszłości polski"
pozdro nails.
szokolada i kau-gumi :D
i jeszcze kartofelsalat.... fuj!
nails ..masz racje że ZUS i US to katorga i kazdy kto prowadzi firme o tym wie ... ja średnio luie tych co wyjezdzają i uwazają ze zrobili ogromna karierę... oczywiscie kazdy ma swoje powody ... ale uwazasz ze to forma ucieczki ... prawda anakin??... najwazniejsze zeby nie tracic obrazu rzeczywistości z widoku... i racjonalnie patrzeć na to co sie robi i gdzie...
ostatnio program o bezdonych polakach w londynie sprawił że jeszcze bradziej zradykalizowałem swoje poglądy ... wstyd mi było za tych ludzi ... jak nie greenpoint to londyn ... czy my nie mozemy zachowac resztek godności ??
PP, ja nigdy nie powiedzialem ze robie tu kariere... nienawidze kraju w ktorym mieszkam, nieznosze tych sztucznych ludzi, ktorzy wchodza ci w dupe a gdy tylko sie odwrocisz to chetnie by ci noz w plecy wbili.nie moge tez polubic tego jezyka bo samo brzmienie jest jest takie jak bys kogos obrazal... w polsce niestety nie bylem w stanie zarobic na swoje utrzymanie, lub nie znalazlem dobrego sposobu na to.poszedlem na latwizne i wyjechalem.
daleko mi do tych polakow z programu tv...
i tak jak napisalem, czekam tylko kiedy bede mogl wrocic do kraju. do kraju ktory kocham i za ktorym tesknie. do kraju w ktorym sie urodzilem i poznalem pierwsza milosc.
jestem POLAKIEM i zawsze nim bede.
no to wracaj nails Ok 40 % polskich przedsiębiorstw szuka pracowników ale pracowników nie ludzi , ktorzy są w pracy.
i dodam że byłem na zachodzi ewiekszośc ludzi którzy sa np w londynie (polacy) nie maja najmiejszych szans na zakup domu samochodu i innych takich nie mówiąc że kazdy przy wizycie w polsce idzie do stomatologa bo ni estać ich na leczenie się tam ...... ot cały wielki świat.
biały tu też w większości nie mają szansy na kupno lub budowę domu lub zakup mieszkania.....
ale pomimo to tam nasi rodacy posiadający dobre wykształcenie, dobrą pracę jakoś nie narzekają....
a normalnym jest, że kupno domu to są lata spłacania kredytu, tyle, że spłacaj kredyt latami tam, a spłacaj go tu
ponadto sporo z tych co wyjeżdża za pracą twierdzi, że po to by zarobić i wrócić....
czy wrócą, to już zupełnie co innego
PP, zwróć uwagę, kogo dotyczył ten program....... bo ci ludzie robili w tym kraju to samo....
więc spytam się brutalnie "za kogo mam się wstydzić?"
aaa..... i jeszcze jedno
z reguły im dłuższy pobyt, tym tęsknota coraz mniejsza
co do wizyt u stomatologa czy jakichkolwiek innych lekarzy... mam wykupione ubezpieczenie tutaj wiec tu sie lecze, nie musze specjalnie w tym celu jezdzic do polski. auto kupilem za pierwsze zarobione pieniadze i nie oszukujmy sie, w polsce nie byloby mnie stac na nie.
co do tesknoty... ratman ma racje, im dluzej tu jestem tym wiecej tym ta tesknota mniejsza. sam to widze po czestotliwosci moich odwiedzin. kiedys bylo to raz w miesiacu a teraz tylko wakacje i swieta :-/
no i sie zakrecilem :-) im dluzej tu jestem tym tesknota mniejsza.
mi się troszkę w głowie nie mieści jak można być dobrze wykształconym (być dobrym lub bardzo dobrym ) i nie mieć pracy. Być może w mniejszych miejscowościach tak ale w dużych miastach? Może i cieżko zarobić 3000 czy 5000 n ałapę ale ... myślę ze coraz wiecej jest ludzi , którzy wolą zapłacić wiecej ale miec dobrego pracownika.
fakt nails że nieźle mi się powodzi nie stac mnie bedzie na samochód ale mogę pojechać nad polskie morze mogę wpaśc do znajomych na piwko na działke mogę wiele wiecej być może jak byłem w uk to źle trafiłem ale nikt nawet nie mał czasu na piwo tylko praca i praca funty i funty. Samochów kupic w uk to tydzień pracy ale mieszkanie kupić w londynie to koszt minimum 150 000 funciorów dentysta to ok 100 funtow.
no i na koniec jeszce jedno kto zna ludzi którzy wyjechali za granice i wrócili z kasa ??? ni emówcie z lat 90 gdzie był inny przelicznik,
masz racje bialy. bogactwa juz sie raczej nikt za granica nie dorobi. chodzi raczej o zwykle godne zycie ktorego polska jeszcze nie jest w stanie wszystkim zapewnic.owszem, domy sa cholernie drogie ale za to nie ma najmniejszego problemu z mieszkaniami.one sa i to pod dostatkiem.wystarczy ze bedziesz regularnie oplacal wszystkie swiadczenia i nikt nigdy cie z niego nie wywali wiec chec posiadania wlasnego M mija sie tutaj z celem.nie wiem jak jest w UK ale u niemcow jesli wezmiesz mieszkanie od panstwa to jest tak jak spoldzielcze w polsce.dostajesz umowe na czas nieokreslony i mieszkasz sobie.a w tym czasie mozna sobie powolutku ciulac na jakas dzialeczke w polsce i na stare lata moze uda sie cos wybudowac. takie sa niestety obecne realia. jak dla mnie to wystarczy.
myślisz że wszyscy niemcy anglicy maja kasę i godnie zyją?? popatrz tylkoże za granicę jada młodzi , których kazzdy chętnie weźmie do robotki bo młody a co bedzie z emigrantami jak będa mieli po 40 50 lat:)) na pomocy społecznej w polsce:)
po to jestes mlody zeby myslec o przyszlosci.jaki problem jest w tym zeby sobie oplacac jakis fundusz emerytalny?? ja robie to w polsce i w niemczech wiec wydaje mi sie ze o swoja przyszlosc w jakis tam sposob zadbalem i jesli ktos ma odrobine wyobrazni to zadba tez i o swoja przyszlosc.jesli nie to juz tylko jego problem.
Tak sobi czytam waszą dyskusję...... Nie mozna generalizować. Ja mam kolegę, który ma 25 lat i czasowo jezdzi do pracy do Niemiec. Jak miał 20 lat to jexdził zbierać truskawki, a ostatnio jeździł TIRami (posiada wszystkie kategorie prawa jazdy). Teraz kończy studia (w czerwcu broni magistra zaocznie). Nie wiem dokładnie ile ma kasy, bo nie pytałam i zreszta mnie to nie interesuje. Wiem, że rozgląda się za działką budowlną w Częstochowie, więc musi mieć na to kasę. Z tego co wiem, to ma kasę na razie na samą działkę, ale uważam, że i tak mieć kasę w wieku 25 lat na zakup działki to jest całkiem nieźle.
i tu nienasycona przyznam rację...
znam chłopaka, który po pobycie w Anglii ( zresztą ciągle tam jeździ) już buduje sobie dom :>
jeździ na pół roku i wraca na 2 tygodnie do Polski...
I chwała im za to! Sa poprostu zaradni i tyle....
Tylko nie wolno im zazdrościć! ;)
a ja znam takiego co wogole do Polski nie jezdzi ...
:>
Wiesz sex foto ja bym też chciał by ludzie jechali tam i albo zyło im się naprawdę godnie albo mogli zarobić. Ja byłem w uk p[rawie 3 lata z przerwami i powiem że w środowisku w który sie obracałem nikt nie wierzył że zostanę w polsce tam każdy wraca jak bumerang:)
sam dziwisz się biały?.... że wróciłeś?
będąc w pewnym wieku mało kto myśli o emeryturze, myśli by będąc młodym normalnie żyć - mieć dom (mieszkanie), samochód, kasę by wyjechać na wakacje, być może zarobić by założyć po powrocie jakiś interes w Polsce........
a polski system emerytalny..... i tak po 2020 wróżą mu krach... więc po co się nim martwić...
człowiek pracujacy na budowie w irlandii jest w stanie postawić sobie dom, utrzymać samochód i raz w tygodniu napić sie spokojnie piwa w pubie.. to sie raczej nie zdarza w naszym kraju..
mimo wszystko wierze ze kiedys miną nasze społeczne zaleciałości w PRL, ze kazdy dostaje tyle samo ... to juz sie zmienia ... ja mam ogromny szacunek dla ludzi zaradnych ... ale nie uciekających przed nieudolnością za granice... i szczerze mówiąc to czasami sie ciesze zę ci ktorzy uciekają za granice zabierają za sobą swoje geny nieudaczników... a ci zaradni wracają bo sie nie boją stawic czoła trudniejszej sytuacji niz u naszych sąsiadów...
Wróciłem bo jest tak samo tam jak tu jak się w polsce zapierdala to się ma jak się za zachodzie zapierdala to też się ma a wolę tu bywać niż tam. czasy kiedy 1 marka = 13 zł już się skończyło. jak pracowałem w uk sprzedawałem funty po prawie 7 zł teraz ledwe 5, 6 kursik
sądzisz P że jestem nieudacznikiem bo chce żyć jak normalny człowiek? skoro mój kraj nie jest mi w stanie zapewnić zarobków dzieki którym bede mógł utrzymać dom, żonę a potem dzieci mimo iż haruje, a za granicą to o czym marze jest na pożądku dziennym do chyba coś jest nie tak tutaj a nie ze mną stary.. z resztą nie masz najmniejszego prawa mówić na mnie nieudacznik albo że jestem nieudolny bo mnie nie znasz..
mało tego.. jeśli ktoś zbiera sie na odwage i wyjeżdża świadczy o jego zaradności natomiast niudaczni są Ci którzy siedzą na dupie i czekają na zmiany... czekaj z nimi.. powodzenia
nie koniecznie o zaradności... na pewno o chęci manny z nieba
nie uwazam sie za nieudacznika.majac niewiele gotowki postanowilem wyjechac, ba! nie znalem jezyka.na obecna chwile, poznalem jezyk na poziomie wystarczajacym aby sie komunikowac, mam gdzie mieszkac, stac mnie na to zeby sobie co 2 miesiace wpasc na weekend do polski. jesli to sie nazywa nieudacznosc to ja chce byc nieudaczny.
dlaczego nails, ja się zgadzam z Tobą?
bo kumam o co Tobie chodzi.
sa tacy, ktorym w zyciu ulozylo sie dobrze ... i tacy, ktorym czegos brak ... czasem bardzo wielu rzeczy ... wiec stara sie zmienic dana sytuacje ... w taki badz inny sposob ... jeden zostanie ... jeden wyjedzie .... ale to nie poowodby sobie nawzajem ublizac ... każdy z nas ma prawo podjac decyzje ... wybrac to co dla niego najlepsze ... z jego punktu widzenia ... i sprawa prosta
Panie P. - pozostaje kwestia emerytur
jest przecie tak, że co reżim, to chce ten nieszczęsny drugi filar zagospodarować, a to przecie jedyne konkretne pieniądze (chiba, że kogo na trzeci stać [albo spełnia wymagania zdrowotne - mię udupił kiedyś komerszal]), na jakie można liczyć
a poza tem - co reżim, to zmiana zasad naliczania emerytury; oczywiście coraz mniej korzystna
zus rośnie w siłę, a emerytury w sferze marzeń
teyer dla mnie to tłumacz sobie twój wyjazd na wszystkie sposoby ... ja uwazam ze biały określił to w sposób wyczerpujący i podpisuje sie biały pod twoimi słowami ... jak ktos wie co chce i pracuje to dostaje ...
o pewnie jest trudno ... sa przeciwności ... urząd zniecheca kazdego kto sie stara... ale trzeba byc silniejszym ... trzeba sie przebijac i nie dawac za wygraną ...
odwaga przy wyjeżdzaniu??... a moze desperacja??... a moze pogoń za tymi co "dorobili" sie kokosów w stanach mieszkając na greenpoint?? za ułudą lepszego zycia?...
snow - tez ostatnio słyszałem o wiadomości ze podobno ZUS jest lepszy od firm komercyjnych ... no wiekszej bzdury nie słyszałem ... ale cóz minister z samoobrony (pewnie dostałą stanowisko za danie dupy lepperowi) to i pomysły jak przystało na prostaczkę...argumentacja zerowa co zresztą udowdnili jej sami reporterzy ... no wierze snow że ten pomysł nie przejdzie bo to jest ewidentny skok na kase ludzi ... ale nie odwazą sie ...
PP mi chodziło o to tylkoże praca do nikogo sama nie przyjdzie ok 80%polaków nie podwyższa swoich kwalifikacji po zakończeniu edukacji. 15 lat temu było comodore w co 100 domu dzis praca bez kompa nie istnieje język lub dwa i można iśc na łowy a przedewszystkim wiara w własne siły i umiejętności.
Panie P. - po nich, znaczy po tych PiSdowsko-samobrończo-lożo pierdolczych oszołomach, się można wszystkiego spodziewać - także i przeforsowania takiego debilizmu
biały - 15 lat to ja miałem zx spectrum ;) a jeśli chodzi o podwyższanie kwalifikacji, to i tak się to na (autocenzura) przydaje, jeśli kto ma więcej niż 35-40 lat
uzupełnienie - w kontekście znalezienia pracy oczywiście
najbardziej to się znajomości przydają........
może i fakt że znajomości się przydają ale na posadkach państwowych Dla mnie nie liczy sięile kto ma lat ale co potrafi i jaki eruchy ma w pracy
Snow czy ty sugerujesz że ja za rok już nie bedę mógł pracy poszukac:D
za dwa
tzn. jak z arytmetyki wynika mi został tylko rok......
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.