Wreszcie seks przestał być nudny nie zamierzam tego zmieniać 🔥🔥🔥🎷🎷🎷
Moje ,stwierdzeniem , że zmarnowane tyle czasu , męża,zastanawia się czasami czy to był dobry pomysł.
Zmieniło się bardzo. On właśnie rucha inne, a o mnie już nawet nie pamięta. Rozstaliśmy się.
Żona zrobiła się bardziej otwarta,pozytywnie to wpłynęło.
Bardzo pozytywnie,wszystko się rozwija
U mnie skończyło się rozwodem żona odeszła że sąsiadem
rozwodzą się nie tylko swingersi… prawdopodobnie to nie ma wielkiego znaczenia, ale w związkach, gdzie oboje lubią swing, raczej pomaga niż szkodzi; ale musi być całkowita szczerość między ludźmi - o to raczej jest najtrudniej
Szczęściarz 😁
owszem, szczęście poznać kogoś tak podobnego do siebie w seksie i tak otwartego… a raczej otwartą, bo pisze On ;)
Uwierzyłeś w te bajki co tu piszą jak to jest pięknie i cudownie. To nie jest dla każdego tylko nieliczni będą dalej razem, większość związków się po czymś takim rozpada są na to badania i wypowiedzi psychologów.
Zapragnęliśmy więcej 😁
Tak trzymać
My częściej spotykamy się z facetami 2m1k, ale kilka razy z parą też zaliczyliśmy. Ogólnie wszystko super, często wspominamy, opowiadamy, ale wszystko zależy od charakterów. Ogólnie polecam, nie trzeba od razu iść na całość, można np, uprawiać równoległy sex na początku, a później jeśli wszystko spasuje iść dalej
Wy może tak. Większość co próbowała już są po rozwodach to nie jest dla każdego, jeżeli ktoś sobie myśli że raz namówi partnerkę i będzie już z górki to się mocno myli. Przeważnie po pierwszym razie zaczyna się jazda pod górę i poradnie małżeńskie nawet nie pomogą.
Próbuję partnerkę od lat namówić. Była zdecydowana kiedyś ale niestety wycofała się. Moja partnerka partnerka boi sie spróbować bo wychodzi z założenia ze będzie jak mówisz @Bayer250683. Osobiście jestem zdania ze nie może nam to zaszkodzić ponieważ ja nie czuje zazdrości a tylko podniecanie myśląc ze ona moze byc zaspakajana przez innego. Lecz tylko z moją akceptacja oczywiście za plecami to zwykła zdrada. Myślę ze jak sie zdecydujemy w końcu, to wyjdzie u nas podobnie jak u @Mystery_1989
W tym temacie jesteśmy już bardzo długo – około 25 lat, a w małżeństwie od 27. Kiedy zaczynaliśmy, „Zbiornika” jeszcze nie było – ale to już historia na zupełnie osobną opowieść.
Swoją przygodę zaczęliśmy mając po 20 lat. Nigdy nie byliśmy wyczynowcami ani nie traktowaliśmy tego jak rywalizacji. Dla nas zawsze chodziło o radość, swobodę i świadome przeżywanie własnych wyborów. Wiedzieliśmy, jak się bawić, gdzie są nasze granice i co daje nam satysfakcję.
Przez te wszystkie lata niczego nie żałujemy. Gdybyśmy mieli podjąć tę decyzję jeszcze raz – bez wahania byłaby taka sama. To była nasza wspólna droga, oparta na zaufaniu, rozmowie i wzajemnym szacunku.
Nie rozumiemy pretensji ani zazdrości – zwłaszcza tam, gdzie decyzje są wspólne, przemyślane i akceptowane przez obie strony. Dla nas najważniejsze zawsze było to, że jesteśmy razem, gramy do jednej bramki i dbamy o siebie nawzajem. Pozdrawiamy
Tak było i ze mną i powiem Wam że pojęcie swing nie było znane w takim kontekście.No i chyba ludzie byli bardziej otwarci.Spojrzenie,spędzony czas ale też inne rzeczy o których tu nie chcę pisać pozwalały na ocenę tzw człowieka swingu,człowieka który potrafi trzymać język za zębami.Pozdrawiam @paraostro
Swingujemy 25 lat. Od tego czasu zaczęliśmy sobie bezgranicznie ufać. Nie jesteśmy zazdrośni o siebie, ubliżyliśmy się do siebie w sposób nieosiągalny dla innych. spotkania te dały nam szczęście, więcej wiary w siebie, radość z życia, Seks nigdy nie był nudny. Wiemy, że będziemy ze sobą do końca życia. To najlepsza decyzja jaką podjęliśmy w życiu. I nic byśmy nie zmienili.
"zbliżyliśmy się do siebie w sposób nieosiągalny dla innych"-mam wrażenie graniczące z pewnością, że jesteś w błędzie...sorry.
Pierdu pierdu pierdu. Przez ostatnie 10 lat co poznaliśmy pary na plaży N i swingowali to chyba z 9 par tylko 3 są razem. Co rok dowiadywaliśmy się że ten już nie jest z tamtą . Nachodziła nas ochota żeby spróbować dużo z mężem rozmawialiśmy ale już teraz mówimy stanowczo NIE. Po tych latach jak dużo się par rozeszło.
Jedyne co mamy za sobą to seks równoległy z innymi i na tym się zatrzymujemy.
Jest fajnie piepszymy się z mężem jak tylko mamy ochotę , zawsze inaczej zawszę coś wymyślamy a jak spotkamy się z starymi znajomymi to równilegle. I to nam w zupełności wystarcza.
Więc radzimy . Naprawdę zastanówcie się bo to jest decyzja poważna której nie można cofnąć.
no coż, jesteśmy razem 27 lat i nic nie wskazuje, żeby miało się to zmienić. Swingowanie nie jest dla wszystkich. 85 % par to pary, gdzie ona jest "zmuszana"przez męża i to widać. Takie związki, gdzie swing ma być ratunkiem na rozpadające się uczucia. Żeby się tak spotykać trzeba dojrzeć, dużo ze soba rozmawiać i być szczerym wobec partnera.
I jeszcze jedno: kompletnie nas nie obchodzi, co się stało w innych związkach. w naszym jest super, swing był dla nas najlepszym wyborem i zmienił nasze życie na lepsze, a nasz związek w ideał.
A co do rozwodów : u naszych normalnych nieswingujących znajomych i rodziny w ciagu ostatnich 5 lat większość związków rozpadła się od 8 miesięcy do 3 lat. Tak po prostu teraz jest i nie ma to nic wspólnego ze swingowaniem.
rozstaliśmy się :)
A rozstaliście się ze względu na swingowanie?
Co nie przeszkadza Ci nadal posiadać prosił pary.?
A ktos moze minpowiedziec czy jak w zwia,ku przez stres nastala rutyna to swing pomoze czy nie
To i tak dobrze, że chociaż rutynowo. U nas szoruje pod dnie. Ja przez stres mogę żyć w ogóle bez seksu. Popędu też już powoli niet.
nie, doprowadzi do końca związku
@NiemoralnaPropozycjaDoging
W każdym poradniku dla początkujących, czy też czesto wywiadach doświadczonych swingersów, pada ostrzeżenia, że swing to nie jest dobry sposób na radzenie sobie napięciami lub problemami w związku. Najpierw wyprostujcie relację między sobą, a dopiero potem komplikujcie ją poprzez obecność osób trzecich. Wizyta w klubie może być próbą oderwania się od rutyny i stresu płynących z zewnątrz (np. z życia zawodowego), ale nie tych płynących z jakiegoś problemu w związku.
U nas swing pomógł
możecie bardziej rozwinąć?
Hmm, zacząłem wyłapywać u moich koleżanek ciągoty do grupówek i pełnego swingu. To dość specyficzne reakcje twarzy i oczu kiedy pada takie hasło 😉
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.