A po za tym nie wszyscy mają czas,żeby gdziekolwiek wyjść - basen,tenis, srenis i takie tam.
Zapieprzam całymi dniami i jedyne o czym marzę wieczorem to ciepła kąpiel i łóżeczko,a nie jakieś sporty.
I dlatego mam być gruby ? Czy jak to zwał ... Nie jestem szczupły, ale dobrze mi z tym.Nie narzekam. Ważne,że jestem wesoły i lubiany :D ...podobno... hahahaha
Zanim "gruby" schudnie - "szczupły" umrze ....
para31i37. Dla mnie partnerka musi mieć ciało. Może jestem dziwny, ale im więcej tym lepiej. Przy anorektyczkach po prosty wysiadam i boję się siniaków i odcisków hi hi. A pani z pary31i37 jest cudowna, boska i ma tyle ile powinna mieć cudowna i wspaniała sunia. Potwietrdazm to w całej rozciągłości a namiętność takiej kochanki sięga nieba:) I tak trzymaj:)
bułehehehe brak zainteresowania partnera podstawową przyczyną otyłości???
Proszę Cię afrodyta Ty mnie tak nie rozbawiaj:D
Lenistwo fakt, potwierdzam. I jeszcze dorzucę brak motywacji i niechęć do ruszenia dupy.
Ale co z tego?? jeśli kobiecie tłustej jest z tym dobrze, jeśli nie chce się zmieniać?? To tak jak z rzucaniem palenia, trzeba bardzo chcieć i mieć motywację.
Co do namiętności... nie ma co uogólniać, namiętna może być chudziutka kobieta jak i ta o rubensowskich kształtach. Akurat to jak ktoś napisał nie zależy od postury ale od kobiety samej w sobie. I tu też wydaje mi się, że prawdziwie namiętne kobiety to takie, które siebie akceptują, lubią i kochają:)
Łysy jaki byś nie był... masz urok:P specyficzny co prawda ale jest:P
Hehehehehe - zaczerwieniłem się....
Znaczy,że nie jestem najgorszy ! Hurra!
panienka. Masz rację tyle tylko, że ja akurat znam cudowne puszyste kobiety i powtwierdzam ich namiętność. I to z doświadczenia a nie tylko wirtualnie:)
I tu się też wtrącę...
Popieram i nie popieram - czytałem (nie powiem gdzie,bo nie pamiętam), że kobiety puszyste mocniej przeżywają sex. Mają intensywniejsze odczucia. Tylko nie wiem czemu,ale wiem,że to nie reguła.
Ale czy z kolei ma to się jakoś do namiętności?
Moim zdaniem namiętność to jedno a odczucia płynące sexu to drugie. Jeśli się mylę proszę poprawić.
Mysle ze otylosc wynika z braku milosci i kompleksow, a ten brak trzeba sobie czyms uzupelnic a wiec sie je...no i tyje.
No chyba ze genetycznie ktos ma predyspozycje ;)
wynika to też ze złej przemiany materii i innych cudów:D Przyczyn otyłości jest wiele i żadna nie jest regułą.
Łysy może dlatemu, że mają większą powierzchnię do pieszczenia i stąd więcej radości??:P Wiesz większa baba, większe strefy erogenne:P
powodów otyłości jest sporo... za dużo by wymieniać... ;)
aczkolwiek chyba.. najczęstrzym jest po prostu lenistwo.. ;)
btw: nie czuje sie otyła.. ale na pewno nie szczupła...
aczkolwiek lubię siebie taką jaką jestem...
oczywiscie kompleksy mam.. chyba jak każdy człowiek i nie koniecznie na punkcie wagi.. ;)
aaa że nowy rok sie zaczął.. to... nowe postanowienia.. między innymi .. : rzucić parę kilo.. konkretnie pozbyć sie wałeczków..
ale i tak nie będe nigdy miała małej pupy czy szczupłych ud... bo po prostu jest to u mnie rodzinne... ;) ...
mimo wszystko.. z paroma kg więcej czy mniej... i tak ciesze sie z tego .. że mam dwie rączki ..dwie nóżki ... itd... ;)
/A.
Myślę Akwarelka, że to sendo sparwy. Własna akceptacja a kompleksy tzreba schować głęboko. Każdy znajdzie swojego amatora i adoratora. I jeszcze raz podkreślam, że nei waga, puszystość jest ważna, aje podejście do sprawy, akceptacja i wyrażenie własnych marzeń do spełnienia. Ci którym się to nie podoba, niech idą na pokazy modelek. I tak nik na nich nie będzie spokglądał:(
afrodyta24v to co napisalas jest strasznie plytkie widac ze oceniasz ludzi po wygladzie..tak jak napisala panienka jesli akceptujemy siebie jest ok.ja siebie akceptuje mam wspanialych przyjaciol na brak seksu nie narzekam i czego tu
wiecej chciec?Zanim "gruby" schudnie - "szczupły" umrze ....
lysy swieta racja:)))
Smerfetka doskonała uwaga i pełna racja:)
Na temat powodów nadwagi czy otyłości nie będę się za dużo wypowiadał, mogę jedynie stwierdzić, że nawet osoby, które mają zbilansowaną dietę, ruszają się itd. mogą mieć kłopoty z wagą.
A co do kobiet z fałdkami :D Moim zdaniem są bardzo seksowne :D Tylko oczywiście z umiarem ;)
tak tak, a Ty znowu o tych fałdkach ;)
Czasem jest wspaniale za te fałdki złapać i mocno przyciągnąć:) hi hi:)
serendipity, trafiłaś w samo sedno, chodziło mi właśnie o Ciebie :D
pivokk, znowu aż tyle tych fałdek nie mam ;) wszystko zależy od pozycji ;)
serendipity, dlatego napisałem, że lubię fałdki z umiarem :D A o pozycji, to już kiedyś pisaliśmy :D (takie wolne skojarzenie)
Kochanego ciała nigdy nie jest za dużo.Nie wyobrarzam sobie piescic skóre i kosci (jak modelki)
Szukajmy piękna tam gdzie go nie widać , szukajmy go w naszych umysłach , sercach , duszy. Młodość i uroda przemijają bezpowrotnie i nie ma znaczenia , czy jesteśmy bardziej czy mniej atrakcyjni. Liczy się tylko to , jakimi ludźmi jesteśmy , za co nas kochają i szanują . Piękno jest w każdym z nas :))
smerfetka nie oceniam ludzi po wyglądzie a pisanie że mimo otyłości jest się atrakcyjną jest niczym innym jak sposobem na dowartościowanie się , nie żyjemy w średniowieczu i każdy wygląda jak chce (za wyjątkiem niewielkiego procentu ) twierdzenie że ma się skłonności do tycia że przytyło się po dziecku itp. są śmieszne (takie tłumaczenia nadwagi były kilkanaście lat temu ) skoro tak wam dobrze z nadwagą jesteście adorowane itp. to dlaczego staracie tak bardzo to udowadniać ? niby nie szukacie współczucia ale jak inaczej można odebrać to co piszecie ? (polecam wszystkie posty)
Ale się uhahałem - same rewelacje afrodyta..... same rewelacje.
Krótko żyjesz - mało wiesz. Ale żyj w błogiej nieświadomości.
Każdy w końcu ma jakiś swój świat....
Ja osobiście nie lubię osób puszystych ale...
O mamoooo, jak to napisała afrodyta faktycznie nie żyjemy w średniowieczu ale jak czytam te wypowiedzi to właśnie tak się czuje.
Osoby puszyste jak najbardziej są atrakcyjne i nie widzę w tym absolutnie żadnego dowartościowania się. Co za bzdura!!!!!!!!!!!!!!
To tak samo jak osoba szczupła twierdzi, że jest szczupła, wtedy też musiałoby być to dowartościowanie. No nonsens jakiś.
I gdzie tu jakieś udowadnianie? To, że osoba puszysta umieściła zdjęcie to jest udowadnianie? To, że kogoś szuka? a może to, że szuka tu seksu???
Afrodyto Twój wiek (101 lat wg profilu) absolutnie jest zgodny z Twoimi poglądami :))
Troszkę jest w tym ciemnoty, ale "o gustach się nie dyskutuje".
Dla wielu mój wiek oznacza, że nic nie wiem o życiu, chorobach itd. Specjalnie dla tych osób piszę, że otyłość jest, tak jak palenie, głównym czynnikiem ryzyka wielu chorób cywilizacyjnych [czyli takich które są masowe wraz z polepszaniem warunków życia], np. choroby serca, choroby naczyniowe, choroby metaboliczne [np. cukrzyca], zwyrodnienia stawów, obciążenie układu pokarmowego itd. Żyjąc normalnie i rozsądnie nie trzeba takim być. Może ktoś mieć na to wyjebane, ale to nie zmienia faktu, że prawdopodobieństwo przedwczesnej śmierci jest wysokie.
Moja choroba wiązała się z wahaniami wagi rzędu 15kg, więc nie byłam w miarę normalna zawsze, mam punkt odniesienia.
Każdy jest kowalem swojego losu -medycyna jest dość rozwinięta. Jeden jest sadystą, jeden jest gruby, inny przedkłada anal nad wszystko.
Jestem tolerancyjna. Życzę wszystkim jak najlepiej. Zdrowia przede wszystkim... no i uciech seksualnych.
Po części się zgodzę,a po części nie. Oczywiście, faktem jest,że otyłość stała się chorobą cywilizacyjną, ale jest również pewien odsetek ludzi,którzy nie mają najmniejszego wpływu na to jak wyglądają. Mogą robić różne rzeczy a i tak nie schudną kilograma. I tak sobie myślę,że nie ma się o co sprzeczać. Pozdrawiam.
a ja sie zastanawiam nad jednym skoro kazdy jest kowalem swojego losu po co szczupla laska zalozyla taki temat?czyzby byla niedowartosciowana?a moze za nsko w rankingu bo zupelnie nie rozumiem tego.lukromisie milo ze troszczysz sie o zdrowie puszystych ale to juz chyba moje zmartwienie co mnie czeka w przyszlosci i kiedy umre:)nie badz taki pewien ze puszysci zyja krocej...
A tak BTW nienawidzę określenia "puszysty", bo puszysty to może być kotek, omlet albo ciasto. Człowiek jest po prostu tłusty, otyły, gruby. W Czechach mówią "kulata" i to też jest do zaakceptowania przeze mnie, jednak na dźwięk bądź widok "puszysty" robi mi się coś w środku.
Lubię głaskać puszyste koty, lubie jeść puszyste ciasto ( najbardziej sernik ) mmrrrrr:)
Pozdrawiam
ja jeszcze puszyste sweterki lubię...mmmm
... a ja nie :/
Proponuję założyć temat - "ŻYJ ZDROWO OTYŁOŚĆ GROŹNĄ CHOROBĄ CYWILIZACJI " ;)
alfa47 popieram:)
Taa szczerzy ;-) jak byłem szczery to mnie straszyły kolegami ;-)
ZoP aż sie uśmiechnęłam .. czytając o puszystości... ;> zakładając profil zastanawiałam sie co mam zaznaczyc : lekko zaokraglona czy puszysta... ?
jakos ta 1 wresja brzmi przyjemniej.. ;D
no zgodze .. puszysty moze byc kotek.. np. pers ;D
/A.
koty są wredne :>
monia18 tak, sweterki puszyste też są miłe, w dotyku :)
ma mieć TO COŚ w sobie, bez tego ... najbardziej wymiarowe ciało staje się jedynie kupą bezużytecznego mięcha :-) (ooops!)
I o to właśnie chodzi!!! Naprawdę nie jest ważne to jakie ktoś ma wymiary!!!
Afrodyta i Lukromisie-proponuję zajść w ciążę,przytyć "parę"kilo za dużo i dopiero wypowiadać się na temat wyglądu po porodzie...Bo jak na razie to się tylko ośmieszacie dziewczynki:)))P;
a może one właśnie schudną irasik :/
cóż może schudną ale czy ich ciało będzie tak piękne i idealne jak wcześniej??? a co jeżeli jednak nie?-może wtedy zweryfikują swoje zdanie na ten temat.....
Prędzej w ciążę nie zajdą ...
Takie dziewczyny też kiedyś znałem. Figura i ciało na pierwszym miejscu. Po co komu dzieci ...
niby temat nudny a jednak jest o czym gadać ;)
Dziękuję Panom za wypowiedzi ;)
niby temat nudny a jednak jest o czym gadać ;)
Dziękuję Panom za wypowiedzi ;)
mikaaaaa dla mnie Twój profil jest konkretny i cudowny tak jak Twoje ciało jest dla mnie cudowne i akurat w tej sutuacji waga i puszystkość nie ma dla mnie kompletnego znaczenia:)
ja tam nie przepadam za mocnymi krągłościami ale nie lubię też wieszaków kobieta musi po prostu wyglądać ale tak jak poprzednicy potwierdzam że jedni wolą wiecej ciała a drudzy mniej
Skąd wiedziałam, że ze względu na brak dzieci i młody wiek nie potraktujecie mnie poważnie, jakbym nie miała żadnego doświadczenia?
Jakby każda kobieta po ciąży miała zostać gruba... i z każdą ciążą coraz grubsza... Myślę, że dziecko to nie jest aż taka tragedia, żeby poświęcać swoje ciało, żeby być grubym do końca życia.
Nie jestem super-szczupła, po ciąży nie zamierzam taka być... Moje podejście nie ma nic wspólnego z rezygnacją z dzieci ze względu na ciało.. Po prostu nie osiągnęłam docelowego pułapu życia i tyle. Nie poświęcam się dla wyglądu i nie poświęcę się dla dzieci więcej niż będzie to wymagane.
Osobom, które nie zdają sobie sprawy, że żeby schudnąć trzeba zmienić coś w swoim życiu, podziękuję.
Koniec dyskusji z mojej strony. Prywatne wiadomości mile widziane.
Wyrwane z kontekstu, ale bardzo ważne i nie zmienia sensu wypowiedzi - "...i nie poświęcę się dla dzieci więcej niż będzie to wymagane. "
Lukromisie,z takim podejściem to daruj sobie dzieci w ogóle.
jak to mówią kochanego ciałka nigdy za wiele :)
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.