Jakie błędy najczęściej popełniamy ?
a popełniamy??? .... hmmm.. jak dwie osoby są zgrane i otwarte sexualnie to nie ma sytuacji które psują atmosferę w sypialni.. bynajmniej w naszej... Mola&Andy
Hmmm zdecydowanie niewyjaśnione za dnia sporne tematy czy sytuacje, mają swoje negatywne odbicie w łóżku. Jak to kiedyś usłyszałam: "sypialnia jest barometrem związku".
Coś w tym jest, prawda?
Niestety popełniamy, Molaandy. Można przedobrzyć. Ja na przykład kiedyś spaliłem sprawę z powodu... muzyki :-) Było lato. Zaczęlismy wieczorkiem, kąpiel, winko, pachnidełka, bielizna, pończoszki, nastrój i właśnie ta cholerna muzyka. Na początek lekcja języków obcych [zawsze tak mówię, bo Włoszki się upierają, że to jest seks po włosku, Francuzki, że to seks francuski], pieszczoty, a potem... wiadomo. I tak w połowie 'numerka' ocknąłem się i powiedziałem, że ta muzyka jest do kitu. Wyskoczyłem na moment zmienić płytę. Dziewczyna podniosła się i przez chwilę symulowała się. Kiedy biegłem w stronę odtwarzacza [Panowie z pewnością wiedzą, że w tym 'stanie' biega się wyjątkowo niewygodnie :-)] było ok. Ale kiedy się odrwóciłem i biegłem spowrotem, dziewczyna zaczęła się śmiać. Kiedy spytałem o co chodzi, powiedziała mi, że rozśmieszyło ją kiedy zobaczyła jak mi fujarka dyndała. Wtedy ja zacząłem się śmiać... I tak co chwilę wybuchalismy śmiechem.... i było pozamiatane. Ale przynajmniej na wesoło :-)
Tak, sypialnia z pewnością jest barometrem związku. Doskonale powiedziane.
Ja kiedyś przedobrzyłem sprawę i zamiast znaleźć się w niej w momencie kulminacji gry wstępnej nadal ją pieściłem co zaczęło ją już denerwować i cały czar prysł.
Zasnęliśmy już w złych humorach bez sexu.
Więcej tego błędu nie popełnię
Gucio
W sypialni? No to moze baki? ;-/
Łóżko,które skrzypi w najbardziej nie odpowiednim momencie.
1. miał w zwyczaju w trakcie sexu pytać się: "jest git?"
2. czasami zdarzało mu sie bąka puścić
Już nie jesteśmy razem :D ( i teraz jest na prawdę git ) ;)
Odpowiednia atmosfera to taka w której można czuć się swobodnie. W dobrze zgranym związku "atmosfera" nie psuje się tak szybko. Dobrego sexu nie może zepsuć żaden śmieszny incydent, bąk, przeziębienie, codzienne problemy. Póki co nas na chwilę zdołały zgasić skurcze w różnych częściach ciała, poważniejsze urazy, mocne zawroty głowy, odczuwalne zatrzymanie oddechu..
Bardziej denerwującym niezależnym powodem jest przerwanie zabawy ze względu na osoby trzecie które by nie chciały nas widzieć w niedwuznacznej sytuacji, a niestety postanowiły przebywać w tym samym pokoju. Inaczej mówiąc permanentny brak prywatności i własnej sypialni.
narzucanie partnerowi na siłę swoich zachcianek.wszystko co robią wspolnie w sypialni,powinno sprawiać obojgu przyjemność
" W kufajce i gumowcach do łóżka " .
Bąk ....
lysy1..nie tyko...wszelkie owady i insekty też :))
Eeee tam, oby nie śmierdziały, nie bzycały i nie tupały...
Reszta to pikuś. ;)
pająki... i założę się, że co najmniej jedna osoba ze mną się zgodzi ;)
taaa.. pająki są okropne ;)
Co psuje atmosferę w sypialni ? <- portret Leppera nad łóżkiem i plamy na słońcu.. z tym że te ostatnie da się jakoś przeżyć ;|
Ja tez obstawiam bąki .... niby rzecz normalna ale po tym atmosfera na pewno sie zmienia :P
Pierwszy bylem! ;-/
A dlaczego tylko bąki ? To osy,pszczoły czy szerszenie mogą być ? haha
Jak się chce to niewiele przeszkadza.Łysy masz rację bąk przeszkadza i mucha też.
komary?? ;)
...to może ja ...z trochę innej strony ...zachowywanie się, jakby seks był karą lub przykrym obowiązkiem i nie wiązał się z żadną przyjemnością .
Alfi:) Sex i Seks różne oblicza posiada.
verca :) dla mnie sex dla seksu nie istnieje , by pożądac muszę kochac :))
Gratulacje "alfa" i szacunek- ja się rzucam wtedy i spożywam jak zwierze.
.. to psuje moją wizję atmosfery w sypialni ;/
Atmosfera się psuje jak partner z którym jesteśmy mówi :"Kasiu jesteś boska...",a tak naprawdę ma się na imię zupełnie inaczej.
Tufartornottufart ;-/ oto jest pytanie :-/
Największym wrogiem "atmosfery" jest rutyna i szablony małżeńskie-partnerskie.
Zacytuję fragment pewnego filmu, nie pamietam tytułu:
Po długich pieszczotach i seksie para kochanków przytula się do siebie
nagle Ona się odzywa:
- I co misiu jak Ci było??
ON
- eeee tam bywało lepiej ....:|]
"Kłamca,kłamca"
nie wiem w sypialni to juz od roku nic nie bylo.
Ale jrzeli chodzi o sex to stress z roboty no i baki tiagiego.
W sypialni to sie spi jak sama nazwa wskazuje ;-/
tiagooo...no pewnie , że w sypialni się śpi...a czy jest coś co zakłóca Twoje słodkie sny ?
może też coś śmierdzącego oddech...i bąki ...:)
czasem w naszej sypialni wg żony (i tylko wg niej) jest zimno. A jak jest zimno zakłada skarpetki. A jak zakłada skarpetki ja wymiękam.
Więc zapobiegawczo grzeje kominek ile wlezie, czasem pomada
Ty się ciesz, że podkolanówek nie zakładała ;)
antygwalty to hit w sypialni! bez nich w zyciu:DDD
tiagooo w sypialni tylko sypia.....
W sypialni się może i nawet sypia, ale pod żadnym pozorem nie wolno tam wstawiać telewizora ...
Podczas gdy jest namiętność i pożądanie nic nie psuje atmosfery. Gorzej właśnie jak dla kogoś staje się to obowiązkiem, lub w dziwny sposób traci popęd :-)
atmosfere w sypialni czesto psują zgnite jajka za regipsami zostawione przez budowlańców w zamian za wytykanie im błędów :)
pośpiech i tv
monotonia ?
Tiagooo nie lubi rozmieniac sie na drobne;-/, dlatego sypialnia sluzy do spania ;-/
Hmm mi prawie nic nie psuje atmosfery. Prócz jednej rzeczy gdy kobieta ma Migrenę ;-( to rozbraja wszystko.
CZAS!!!! po kilkunastu latach wszelkiego rodzaju sposoby na uprawianie sexu spelzaja na niczym i to ze obie osoby niepotrafia wymyslic nic nowego , wiec moze to byc pogorszeniem relacji on,ona , tak wiec odpowiedz nasuwa sie sama
mario47 - nie zgadzam się, gdyż po kilkunastu latach odkrywam coś, czego jeszcze nie wypróbowałam...poznałam Zbiornik, co nie oznacza, że lecimy z każdym ale tematy się rozwinęły i motywacja do prób :)
Serwis przeznaczony tylko dla osób dorosłych. Klikając "Rozumiem" potwierdzasz, że masz ukończone 18 lat. Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług.